środa, 11 lipca 2018


Świecowanie (konchowanie) uszu – opinie lekarzy i przeciwwskazania


NAN

Konchowanie uszu to zabieg medycyny naturalnej, którego celem jest usunięcie zalegającej w uszach woskowiny i oczyszczenie zatok. Metoda ta polega na włożeniu do uszu specjalnej świecy i zapaleniu jej. Lekarze podchodzą do świecowania sceptycznie, ponieważ uszy mają zdolność do samooczyszczania.

Co to jest świecowanie uszu?

Świecowanie uszu wykonuje się za pomocą specjalnych, ręcznie robionych świec, nazywanych konchy hopi. W trakcie zabiegi pacjent kładzie się na boku, a głowę układa na poduszce. Na głowę nakładany jest papierowy pokrowiec lub ręcznik z wyciętym otworem na ucho. W małżowinę uszną wmasowywany jest krem, który ma pobudzić krążenie i usprawnić wchłanianie substancji znajdujących się w olejkach eterycznych świecy.
Zapaloną świecę, mającą postać cienkiej rurki z włókna lnianego, wosku pszczelego i ekstraktu miodowego, zapala się i umieszcza w uchu na głębokości ok. 1 cm. Świeczka powinna wypalić się do końca, przy czym jej dolna część nie spala się, co zapobiega poparzeniu. Nadmiar wypalonego wosku usuwany jest pęsetą i wrzucany do szklanki z wodą. Po wypaleniu świeczkę wyjmuje się z ucha i rozwija, aby sprawdzić, ile zanieczyszczeń zgromadziło się we wnętrzu. Świecowanie uszu w domu powinno być wykonywane wyłącznie przez doświadczoną osobę, ponieważ zabieg niesie ryzyko poparzenia lub uszkodzenia błony bębenkowej.

Po świecowaniu należy poleżeć przez co najmniej kilka minut, a po wyjściu na zewnątrz chronić uszy czapką lub wacikami umieszczonymi w otworach słuchowych. W dniu zabiegu nie można myć głowy, kąpać się ani korzystać z basenu. Poprawa samopoczucia odczuwana jest od razu po konchowaniu uszu.

Świecowanie uszu – efekty

Według twórców i zwolenników konchowania uszu w trakcie zabiegu dochodzi do wytworzenia podciśnienia, które wyciąga zanieczyszczenia i woskowinę. Ułatwia to oddychanie przez nos, ponieważ w czasie świecowania zostaje uregulowane ciśnienie w uchu środkowym i w zatokach. Zabieg ma również udrażniać kanał słuchowy zewnętrzny, a pochodzące z miodu i olejków eterycznych substancje działają leczniczo.
Świecowanie nie tylko oczyszcza, ale także leczy wiele dolegliwości. Zabieg pomaga na migreny, stres, zaburzenia przemiany materii, dolegliwości okresu przekwitania czy spadek odporności.

Jak często robić świecowanie uszu?

Konchowanie uszu zaleca się wykonywać raz na pół roku. Wskazaniem jest nie tylko nadmiar woskowiny w uszach, ale także schorzenia uszu, gardła i nosa, przeziębienie czy szumy uszne. Świecowanie uszu zalecane jest również osobom cierpiącym na niedosłuch, bóle głowy, migreny oraz zespół przewlekłego zmęczenia. Częściej z zabiegu powinny korzystać osoby pracujące w hałasie i kurzu oraz w miejscach, w których unosi się pył. W razie potrzeby zabieg może być powtórzony kilkukrotnie.

Świecowanie uszu – przeciwwskazania

Świecowanie uszu nie jest przeznaczone dla dzieci i osób dorosłych cierpiących na nadpobudliwość ruchową, ponieważ w trakcie zabiegu należy nieruchomo leżeć. Przeciwwskazaniem do wykonania zabiegu jest także:
  • ostry stan zapalny ucha,
  • uczulenie na produkty pszczele,
  • uszkodzona błona bębenkowa,
  • choroba zakaźna,
  • uraz głowy.
Konchowanie uszu nie może być wykonywane u osób używających aparatów słuchowych lub implantów.

Świecowanie uszu – opinie lekarzy

Większość lekarzy nastawiona jest sceptycznie do zabiegu świecowania uszu. Uważają oni, że podciśnienie powstające w czasie zabiegu jest zbyt słabe, aby wyciągnąć zanieczyszczenia i woskowinę z ucha. Według współczesnej wiedzy uszy mają zdolność do samooczyszczania i nie potrzebują żadnych dodatkowych zabiegów higienicznych.
W przypadku nadmiaru woskowiny lekarze zamiast świecowania zalecają zabieg płukania uszu, wykonywany w gabinecie laryngologicznym. Każda osoba, która decyduje się na konchowanie uszu, powinna najpierw udać się do lekarza, zwłaszcza jeśli cierpi na niedosłuch. Tak poważne schorzenie wymaga konsultacji specjalistycznej, a świecowanie może doprowadzić do pogorszenia stanu chorego narządu.

Lekarze uważają, że świecowanie uszu nie leczy żadnych chorób – jest to chwyt marketingowy, który ma przyciągnąć jak najwięcej klientów do gabinetów medycyny naturalnej. Świece nasączone olejkami eterycznymi mogą przynieść chwilową ulgę, np. w przeziębieniu, ale nie leczą.

Czy świecowanie uszu jest niebezpieczne?

Zabiegi świecowania uszu są przeprowadzane przez odpowiednio wykwalifikowanych specjalistów, co zapobiega ewentualnym uszkodzeniom ucha. W przypadku przeprowadzania zabiegu w domu może jednak dojść do poparzenia. Najczęściej występujące powikłania to niedrożność kanału słuchowego lub tymczasowa utrata słuchu. Najniebezpieczniejszym dla zdrowia efektem ubocznym konchowania uszu jest perforacja błony bębenkowej. Wówczas uszkodzenia są nieodwracalne.





Sesja Bars ,czyli masaż głowy
Czy wiedziałeś, że istnieją na głowie 32 punkty, które poprzez delikatne dotknięcie bez wysiłku i z łatwością uwalniają wszystko to, co nie pozwala tobie otrzymywać? Punkty te zawierają wszystkie myśli, idee, przekonania, emocje i rozważania, jakie zgromadziłeś w jakimkolwiek wcieleniu. To okazja, aby pozbyć się wszystkiego dzięki znajomości BARS!
Czy pamiętasz, kiedy ostatni raz czułeś się całkowicie zrelaksowany, wypoczęty lub całkowicie zadbałeś o siebie w swoim życiu? Czy już od dłuższego czasu nie otrzymałeś ukojenia i życzliwości bez osądu twojego ciała lub twojego istnienia?
W tej rzeczywistości nie potrafimy otrzymywać. Nieograniczony Wszechświat nieustannie nas obdarowuje. To my określamy, co otrzymamy na podstawie naszej gotowości bycia. Funkcjonując na podstawie myśli, uczuć i emocji nie jesteśmy, a jedynie określamy, decydujemy, oceniamy i wyciągamy wnioski z tego, co i jak mogę otrzymać. Dzięki BARS pozwolisz sobie otrzymywać.
Co możesz otrzymac dzięki BARS?
Redukcja stresu
Uwolnienie od zmęczenia spowodowanego stresem
Spadek gonitwy myśli
Pomoc dla ciała w uzyskaniu większej lekkości i łatwości
Efektywniejsze otrzymywanie przy mniejszym nakładzie pracy
Lepszy sen, a dzięki temu poczucie świeżości i na energetyzowania po nocy
Wsparcie przy ADD i ADHD
Wsparcie dla dzieci przed egzaminem
Wsparcie dla kobiet w ciąży
Głęboki relaks
Usuwanie mentalnych, emocjonalnych, psychicznych i energetycznych blokad, które cię zakleszczają
Jeśli twoje życie nie jest takim, jakim chciałbyś mieć. Czy pragniesz więcej?
Dla kreowania większej przestrzeni i możliwości w twoim życiu i istnieniu
I dużo WIĘCEJ!



Sesje prywatne

BARSSesja Bars - podstawowy proces energetyczny, od którego wszystko się zaczęło:
– przypływ sił życiowych,
– wzrost poczucia własnej wartości i pewności siebie,
– poprawa percepcji, uczenia i zapamiętywania,
– wyraźne zmniejszenie gonitwy myśli i redukcja stresu, łatwiejszy sen,
– zmniejszenie poziomu lęków, złości, irytacji, wyczerpania, zacisku,
– większa łatwość dokonywania wyborów i zmian życiowych,
– wrażenie lekkości w głowie, umyśle, świadomości,
– koniec zachowań powtarzalnych, tzw. ‘autopilota’, także w obszarze generowania chorób psychosomatycznych, co skutkuje wzrostem odporności,
– szybsze powroty do zdrowia po chorobach i urazach,
– redukcja liczby stresujących sytuacji, które po prostu przestają „się wydarzać”.
mtvssMTVSS - To jeden z najbardziej dynamicznych procesów terapii manualnej dostępnych nam współcześnie. Proces na ciało o bardzo szerokim spektrum zastosowań. Pozwala cofnąć wiele rodzajów dysfunkcji w ciele. Cofa programowanie, które zniekształciło pierwowzór ciała.
Możliwe obszary działań:
– układ immunologiczny,
– aktywacja gruczołów wydzielania hormonalnego,
– pamięć komórkową ciała, które przeszło traumę,
– odmładzanie organów,
– usuwanie z organizmu substancji toksycznych.
faceliftFacelift - bez skalpela, bez chemii. Służy wywołaniu w całym Twoim ciele generatywnych energii młodości. Jest to niesamowity proces, który odwraca proces starzenia na twarzy i tworzy podobne efekty na całym ciele. Po wielokrotnym zastosowaniu (co najmniej 20 razy) uzyskany efekt wydaje się trwały. To właśnie dzięki temu zabieg ten działać może odmładzająco i regenerująco na komórki całego ciała, może zmniejszać objawy starzenia, przywracać blask twarzy, wygładzać i rozjaśniać skórę również trądzikową.
korekta-wzrokuKorekta wzroku - Osoby regularnie otrzymujące ten proces zdają relację z poprawy widzenia – różnej w zależności od przypadku. Mówią o wydłużonym okresie czytania bez potrzeby noszenia okularów, o zniknięciu dyskomfortu i dolegliwości w obrębie oczu i zatok, o zmianie ostrości i perspektywy widzenia.
urazyCofanie skutków urazów - Proces ten służy temu, aby takie zapisy wymazać i przywrócić naturalny stan w ciele oraz przywołać szybsze i łatwiejsze gojenie się ciała przy bieżących urazach. Proces ten jest zazwyczaj bardzo miły i relaksujący dla ciała i jego komórek.
ESSEESSE - energetyczna terapia powięziowa. Unikalny proces łączący narzędzia i procesy Access Consciousess z technikami manipulacyjnymi, działający na tkance łącznej znajdującej się w każdym miejscu naszego ciała. ESSE zapoczątkowuje zmianę struktury i kształtu ciała i skutkuje ułatwieniem ruchu i funkcjonowania ciała, likwidacją napięcia i bólu, zmniejszeniem blizn. Szczególne efekty można uzyskać pracując tą metodą na "mięśniu duszy", mięśniu lędźwiowo-udowym...
przemocAbuse Hold - energetyczne uwalnianie skutków przemocy. Przemoc przybiera wiele form i wiele twarzy. Może pochodzić od kogoś innego, albo od nas samych. Abuse Hold jest potężną techniką manualną, która wspiera ciało i ducha w uwalnianiu i zmianie wszystkiego, co zostało zablokowane w ciele podczas nadużycia.
stresLikwidacja nadmiaru stresu i negatywnych emocji - Techniki Access Consciousness obejmują dosłownie dziesiątki narzędzi wspierających rozładowywanie emocji, nad którymi człowiek wydaje się nie mieć żadnej kontroli. Są to narzędzia werbalne i procesy na ciało, które dobiera się indywidualnie do każdej osoby zmagającej się z tego rodzaju trudnościami. Zmiana zachodzi od razu.
zwiazkiZnajdowanie rozwiązań w związkach - Szereg pytań stawianych podczas sesji pomaga otworzyć oczy na to, czego tak naprawdę chcę od związku, jakie przekonania nie pozwalają po to sięgnąć i co siedzi pod zachowaniami osoby, z którą jesteśmy w relacji, nie tylko miłosnej. Świadomość tego, co kryje się pod schematami pozwala dynamicznie przekształcić sytuację. Sesja dla par lub dla jednego z partnerów.
ciazaRozpuszczanie mentalnych barier uniemożliwiających zajście w ciążę, wszędzie tam, gdzie z medycznego punktu widzenia wszystko jest w porządku, ale dziecko nie przychodzi.





MASAŻ CIEPŁYMI KAMIENIAMI BAZALTOWYMI

 


Bazalt jest typem kamienia najczęściej stosowanym w terapii gorącymi kamieniami. Posiada on, dzięki gładkiej powierzchni, wyjątkowe właściwości do utrzymywania ciepła. Masaż kamieniami bazaltowymi wpływa na poprawę samopoczucia oraz działa rozluźniająco na układ mięśniowy. Stosowany jest również podczas leczenia chorób naczyń krwionośnych. Masaż powoduje sprawniejsze wydalanie produktów przemiany materii.
Zalety terapii z użyciem kamieni bazaltowych:
  • poprawia krążenie oraz zapewnia lepszą cyrkulację krwi,
  • przyspiesza obieg krwi i limfy w naczyniach skórnych,
  • wpływa na detoksykację oraz oczyszczanie organizmu,
  • pomaga zwalczać cellulitis,
  • działa rozluźniająco na mięśnie, zmniejsza stres oraz napięcie,
  • poprawia napięcie i elastyczność mięśni,
  • łagodzi objawy stresu,
  • daje uczucie relaksu.



Przeciwwskazania: Kamienie nie mogą być stosowane przez osoby z bardzo wrażliwą skórą oraz osoby szczególnie wyczulone na bodźce dotykowe. Należy dobrać odpowiednią temperaturę kamieni w przypadku osób z podwyższonym ciśnieniem oraz osób, które mają problemy z krążeniem. Kamienie nie mogą być stosowane przez: kobiety w ciąży, osób z niewydolnością serca, ze stanami gorączkowymi.


W ciele człowieka znajduje się siedem najważniejszych czakr, rozmieszczone sa one od podstaw kręgosłupa aż do głowy:
CZAKRA KORONY znajduje się na czubku głowy – odpowiada za życie duchowe,
CZAKRA TRZECIEGO OKA znajduje się w środkowej części czoła – odpowiada za wyobraźnię, blokada czakry wywołuje bóle głowy i problemy ze wzrokiem,
CZAKRA GARDŁA znajduje się na szyi - odpowiada za twórczość, blokada czakry powoduje astmę i bóle gardła,
CZAKRA SERCA mieści się na piersi - odpowiada za energię miłości, zaburzenia w jej obszarze mogą wywołać problemy z ciśnieniem,
CZAKRA SPLOTU SŁONECZNEGO - odpowiada za życie uczuciowe, zaburzenia czakry wywołują alergie, zmęczenie, problemy z trawieniem,
CZAKRA SEKSU znajduje się w podbrzuszu - odpowiada za życie seksualne,
CZAKRA KORZENIA mieści się u podstawy kręgosłupa, w okolicy kości ogonowej - odpowiada za układ odpornościowy i energię życiową, blokada czakry ma wpływ na powstawanie zwyrodnień stawów.
Podczas masażu kamienie układa się w okolicach czakr lub masuje te miejsca w celu odblokowania kanałów energetycznych.


sobota, 7 lipca 2018

Dr Jerzy Jaśkowski: Mammografia, czyli jak ogłupia się kobiety

Dr Jerzy Jaśkowski - Mammografia

Dr Jerzy Jaśkowski od lat szerzy wiedzę nie tylko medyczną. Poniżej pełen (bez skrótów) artykuł doktora o mammografii i jej skutkach. Każdy artykuł dr Jaśkowskiego jest perełką i warto, by był czytany przez jak najwięcej osób – ten wpis służy popularyzacji wiedzy szerzonej przez doktora Jaśkowskiego.


Z cyklu: „Państwo istnieje formalnie” P-71
 Dr Jerzy Jaśkowski: Mammografia, czyli jak ogłupia się kobiety
 Jeżeli jakakolwiek reguła statystyczna zaczyna być wykorzystywana do celów regulacyjnych, to natychmiast traci swój sens”Charles Goodhart
100% społeczeństwa w Polsce posiadło umiejętność czytania i pisania
98% nie wie zupełnie w jakim celu. jj

Generalnie nauki dzielimy na  przyrodnicze i humanistyczne. Nauki humanistyczne powinny określać nam cele życia na ziemi, czyli dlaczego mamy znosić trudy i znoje, zamiast pić piwo i oglądać telewizję. Nauki przyrodnicze określają nam metody, jakimi mamy osiągać opracowane cele.
Niestety, od pierwszych reform, jaki nam zafundował zachód za czasów genseka Edwarda Gierka, agenta Kominternu sprzed wojny, w zamian za pożyczki, które rozłożyły Polskę, czy jak kto woli, zniewoliły społeczeństwo przymusem spłaty pożyczek, oprocentowanych na bardzo lichwiarski procent, musieliśmy wdrożyć reformę oświaty, polegającą na likwidacji właśnie nauk humanistycznych. Wiadomo, człowiekowi zakwalifikowanemu od urodzenia do bycia zapleczem siły roboczej dla zachodu niepotrzebne są nauki humanistyczne, czyli ten wyższy poziom wiedzy. Mówił o tym wyraźnie raport  tzw. Klubu Rzymskiego, opracowany na zlecenie CIA w 1970 roku. Przedstawicielem Ludowej Republiki był niejaki Kołakowski, robiący za profesora, a przedtem pracownik sił zwalczających Żołnierzy Wyklętych z bronią w ręku. Chwalił się przecież w telewizji na ten temat.
 Otóż, o ile pojęcia nauk przyrodniczych są zdefiniowane i ścisłe przez cały czas, to pojęcia dotyczące nauk humanistycznych są zmienne i zależą od cywilizacji, do której należy dana grupa ludzi. W historii mieliśmy ponad dwadzieścia cywilizacji, ale do dnia dzisiejszego pozostało pięć. O przynależności do danej cywilizacji zależy stosunek do takich pojęć, jak dobro – zło, brzydota – piękno, itd. Przynależność do cywilizacji określa także nasz stosunek do zagadnienia: być, czy mieć. A z kolei na tym bazuje nasze podejście do świata. Jeżeli wolimy być cywilizacją łacińską, to gromadzenie rzeczy materialnych ma o wiele mniejsze znaczenie, aniżeli w przypadku pojęcia „być”. Z kolei, jeżeli należymy do cywilizacji azjatyckiej, na przykład turańskiej, czy potomków Chazarów, to decyduje pojęcie „mieć”.
Jest to wyraźnie widoczne w Polsce od około 40 lat, także w medycynie. Starsi profesorowie uważali, że jeżeli opracują jakąś metodę leczenia i jest ona skuteczna, to należy ją przekazać jak najszerszemu gronu kolegów. Obecnie, jak można się przekonać, rządzą patenty i granty. Czyli, jeżeli masz pieniądze, to możesz się leczyć, a jak nie masz, to czekasz w kolejce tak długo, aż leczenie będzie niepotrzebne.
Wyraźnie widać takie podejście w tzw. centralnym systemie, gdzie masa osób zamiast zajmować się leczeniem, zajmuje się kierowaniem i usprawnianiem organizacji. Tylko nikt tak naprawdę nie wie, co powinno się organizować, skoro wszystkim rządzą procedury. Nikt też, personalnie, nie może znaleźć autorów tych procedur. Dawniej, w cywilizacji łacińskiej, opracowana metoda musiała być dokładnie opisana. Dopiero po udowodnieniu jej skuteczności przez innych autorów, była wdrażana. Obecnie jakieś rzekome stowarzyszenie wydaje zalecenia, ale brak jakichkolwiek prac, które by potwierdzały skuteczność tych zaleceń.
Na potrzeby bankierów stworzono pojęcie Medycyny Opartej na Dowodach, ale za dowody uważa się publikacje w prasie, całkowicie kontrolowanej przez firmy farmaceutyczne. W POlsce i na świecie monopol ma firma Elesevie, wydająca ponad 2460 tytułów. W Polsce jej przedstawicielem jest wydawnictwo Urban&Partner. Innym wydawnictwem jest Termedia, które kontroluje 33 tytuły. Innymi słowy, przeciętny lekarz nie ma dostępu do prac naukowych, z wyjątkiem publikacji reklamowych.
Jeżeli nie można opracowywać metod leczenia i pomagać chorym, a chce się zarabiać, to tworzy się procedury, które to ułatwiają. Jednym z takich działów jest tak zwane Zdrowie Publiczne. W jaki sposób Zdrowe Publiczne może w sposób łatwy, za pomocą pióra i papieru, zdobywać fundusze, nie bojąc się o niepowodzenia w leceniu? W bardzo prosty sposób, wystarczy wmawiać społeczeństwu, że może uniknąć choroby, poddając się badaniom przesiewowym, lub profilaktycznym.
Badania takie są doskonałym skokiem na kasę powszechnych ubezpieczeń przymusowych, ponieważ nie rodzą żadnych następstw. Jeżeli mam znajomego w NFZ, który, oczywiście po konkursie, przyznaje mi kilkadziesiąt tysięcy na przykład na profilaktykę raka sutka u kobiet, czyli na badania mammograficzne, to dla mnie nie kryje się żadne niebezpieczeństwo, czy rozpoznam dany nowotwór, czy też nie. A czysty zysk do kieszeni za prowadzenie takich badań wpływa. Samo wysłanie zawiadomień może kosztować kilkadziesiąt tysięcy złotych i o tyle jest uszczuplony fundusz NFZ, bez żadnego pożytku dla chorych. Jest to czyste marnowanie pieniędzy podatnika, ale nikt nikogo z tego powodu nie rozlicza.
Czy takie badania mają w ogóle sens ,czy są po prostu okradaniem społeczeństwa z przymusowo ściąganych podatków? Proszę zauważyć, że ośrodki, które wykonują takie badania i biorą społeczne pieniądze, nie przedstawiają żadnych publikacji. Nawet NFZ wstydliwie siedzi cicho i rozliczenia nie pokazuje.
Jest to zresztą powszechne postępowanie, zarówno instytucji państwowych, jak i samorządowych, że ukrywają wyniki prac wykonywanych w ramach tzw. grantów, czyli prac zleconych, a opłacanych z podatku. Wszelkie prace naukowe, analizujące wyniki zbiorcze takich przesiewowych, czy jak kto woli, profilaktycznych badań wskazują, że jest to tylko i wyłącznie skok na kasę.
Poniżej podam po raz kolejny, jak wygląda sprawa procedur i efektów tych badań profilaktycznych, na podstawie analizy wykonywanych badań mammograficznych, rzekomo zapobiegających rakowi piersi. Okazuje się, że badania te nie tylko są fałszywą flagą do wyciągania pieniędzy pod pretekstem ochrony zdrowia, ale powodują rozwój raka piersi u kobiet.
Już badania opublikowane w 2010 roku wykazały, że zmniejszenie śmiertelności z powodu raka piersi u kobiet kształtuje się jak 2.4 osoby na każde  100 000 wykonanych badań, czyli jest zupełnie nieistotne.
Potwierdziły to kolejne analizy badań przesiewowych, opublikowane w  2011 roku w The Lancet Onkology, które wykazały, że kobiety, które wykonują często badania mammograficzne, mają zdecydowanie większe prawdopodobieństwo wystąpienia inwazyjnego raka piersi w okresie 6 lat, niż kobiety z grupy kontrolnej, nie wykonujące tych badań. 
Praca opublikowana w 2015 roku jeszcze bardziej dołuje te panie, które uwierzyły w skuteczność mammografii, masowo reklamowanej przez Ministerstwo Zdrowia, czy Narodowy Fundusz.
Autorzy poddali analizie 16 milionów przypadków rozpoznanego w 547 powiatach raka piersi u kobiet w USA. Badania obejmowały przedział 10 lat i miały na celu określenie korelacji pomiędzy badaniem mammograficznym, a umieralnością kobiet z powodu raka piersi. Badanie to obejmuje najdłuższy okres czasu i największą liczbę kobiet. 
Generalny wniosek jest taki, że badania mammograficzne znajdują najczęściej małe, nieszkodliwe zmiany, natomiast nie mają zupełnie wpływu na tzw. śmiertelne nowotwory. Czyli badania mammograficzne doprowadzają do powszechnej nadrozpoznawalności, czyli generalnie są szkodliwe.
Dr Otis Webb Brawles, Szef medyczny American Cancer Society stwierdza jednoznacznie:
Guzy, które mammograficznie mogą nawet spełniać kryteria raka, jeżeli są samotne, nigdy nie będą specjalnie rosnąć i tworzyć przerzutów”.
Kolejna praca opublikowana już w 2011 roku wskazywała, że czym częstsze badanie mammograficzne, tym częstsze występowanie raka piersi. Innymi słowy, każdy procent wzrostu badań przesiewowych, powoduje wzrost raka piersi o 35 do 49 przypadków na 100 000 badań.
Podobnie tzw. markery nowotworowe nie wykazywały żadnej korelacji z rakiem piersi. W początkowym okresie wzrostu guza markery ulegały podwyższeniu, ale nie  powinno to być wskazaniem do interwencji, ponieważ w czasie wzrostu guza nie ulegały istotnym zmianom.
Zdiagnozowanie średnio o 1.8 raków więcej nie korelowało ze śmiertelnością, która była taka sama w obu badanych grupach.
Czyli badania przesiewowe mammograficzne mają znaczenie głownie emocjonalne. 
Promieniowanie rentgenowskie wykorzystywane w mammografii jest natomiast powodem powstawania nowotworów, co udowodniono już ponad 80 lat emu. Dziwnym trafem jest lekceważone w przypadku badań mammograficznych.
Podobnie sprawa dotyczy także kobiet, głównie pochodzenia chazarskiego, z mutacją genu BRCA 1.
Przypomnę, wstępne badania wykazały, że dziedziczenie tego genu może zwiększyć prawdopodobieństwo wystąpienia raka piersi. Prawda jest jednak zdecydowanie inna.
Okazało się, że właśnie kobiety z mutacją BRCA1/2 są szczególnie narażone na raka popromiennego. Czyli kobiety pochodzenia chazarskiego [85 % mieszkańców Izraela] w okresie obserwacji 30-letniej, były dwa razy częściej narażone na raka popromiennego, aniżeli kobiety bez tej mutacji. Potwierdzono to w badaniach 90 000 kobiet w okresie 25 lat. Okazało się, że śmiertelność była taka sama wśród kobiet badanych mammograficznie i tych, które przechodziły zwykłe badania fizykalne.
koncentracja na raku piersi ma tylko i wyłącznie efekt emocjonalny i jest krótkowzrocznym postępowaniem
Cała heca z badaniami genetycznymi oparta jest na badaniach wymyślonych przez wojsko do celów broni biologicznej. Świadczą o tym ewidentnie badania w kierunku raka piersi przeprowadzone w Szczecinie, siedzibie polsko-niemieckiej wojsk NATO. Dodatkowo oparte są na wiedzy sprzed ponad 50 lat. Cały program ludzkiego genomu okazał się wielkim niewypałem. Po 5 latach badań i wyrzuceniu 5 miliardów dolarów uzyskano wiedzę dotyczącą 4-5% genów. Okazuje się, że geny reagują na środowisko. Innymi słowy, jeżeli w środowisku znajdą się substancje szkodliwe, to geny mogą zwiększyć produkcję, lub zmniejszyć, a to z kolei zależy od ogólnie mówiąc zatrucia substancjami toksycznymi, choćby wprowadzanym do organizmu pod pretekstem szczepień aluminium.
Badania opublikowane w Biologii Nowotworów budzą poważne wątpliwości co do roli dziedziczenia w powstawaniu nowotworów i reklamy genu BRCA
Trzeba uzmysłowić sobie, że na pierwszym miejscu wśród przyczyn zgonów u kobiet są choroby serca. Tak więc koncentracja na raku piersi ma tylko i wyłącznie efekt emocjonalny i jest krótkowzrocznym postępowaniem. Wystąpienie na przykład raka jajnika u tych kobiet po 65 roku życia stanowi 0.8%. A z kolei ryzyko śmierci z tego powodu stanowi 1,8 na każde 100 kobiet, u których takiego raka rozpoznano. Czyli twierdzenie p. A. Jolie o tym, że ryzyko stanowi 50%, jest po prostu kłamstwem reklamowym. 
Znalezieniu w badaniu mammograficznym jednego nowotworu ”prawdziwego”, towarzyszy znalezienie pięciu, które nie wymagają żadnego postępowania medycznego. Czyli aż pięć kobiet musi przejść szkodliwą chemioterapię i radioterapię niepotrzebnie. Trzeba pamiętać, że tzw. rak in situ DCIS, w okresie 30 lat obserwacji, nie daje żadnych przerzutów. Ale z tego powodu amputowano piersi około 1 300 000 kobiet w USA i stosowano niepotrzebną chemioterapię z radioterapią.
Dowodem tego, że te działania były nieskuteczne, jest czas przeżycia 5 lat od leczenia. W grupie operowanej przeżycie 5-letnie stanowi 95 – 97%, ale ten sam nowotwór DCIS, u kobiet nie leczonych dawał przeżycie 10-letnie w 96 – 98%.
Kobiety podzielono na grupy. W jednej grupie przeprowadzano badania mammograficzne, a w drugiej tylko badania fizykalne. Ilość rozpoznań raka w pierwszej – mammograficznej – grupie wyniosła 3250 przypadków, a w drugiej grupie, badania tylko fizykalnego, 3133 przypadki. W pierwszej grupie w okresie obserwacji zamarło 500 kobiet, a w drugiej 505. Jednak w okresie tych 15 lat obserwacji, w grupie, która przechodziła badania mammograficzne wystąpiło aż 106 dodatkowych raków. Okazało sie, że 22% rozpoznań jest fałszywie dodatnich, czyli nie było raka, ale kobiety zmuszono do leczenia.
Z prac opublikowanych już wcześniej wynika, że już w 2007 roku, w Archiwum Medycyny Wewnętrznej przeprowadzono analizę 117 prac naukowych, które prezentowały wyniki badań mammograficznych. Okazało się, że fałszywie dodatnie badania były bardzo częste, od 22 do aż 56 %, w okresie 10 lat. Czyli w zależności od aparatury i wyszkolenia lekarza, aż co druga kobieta była niepotrzebnie narażona na nie tylko stres, ale i kalectwo obcinania piersi.
Kolejna analiza wykonana przez Cochrane Database w 2009 roku potwierdziła, że aż 30% badań jest fałszywie dodatnich i naraża kobiety na niepotrzebne, szkodliwe leczenie, które zwiększa ryzyko prawdziwego raka o około 0.5%. Badania doprowadzają do 30 % nadrozpoznawalności, a właściwa redukcja wynosi 0.05%. Na każde 2000 badanych kobiet tylko jednej uratuje się życie, ale aż 10 zdrowych kobiet będzie musiało być okaleczonych i przejść niepotrzebne trucie chemioterapią. Szczególnie narażone są na pomyłki kobiety z gęstym utkaniem tkanki piersiowej. Czułość mammografii dla gęstych utkań jest bardzo niska i wynosi tylko 27%.
W tym kontekście należy zapoznać się z cyrkiem wyprawianym przez Angelinę Jolie i wypowiedziami różnych autorów na ten temat. Była to czysta propaganda, związana z reklamą. Jak oszacowano, dała ona zysk przemysłowi farmaceutycznemu rzędu miliarda dolarów. Ile kobiet przeszło niepotrzebne operacje i chemioterapie, na wszelki wypadek nie podano.
Zauważ proszę Szanowny Czytelniku, że te wszelkiej maści organizacje kobiece wcale o tych faktach nie wspominają. Także tzw. prasa medyczna, nie wspominając o prasie polskojęzycznej, nie umieszcza nawet wzmianki o zagrożeniu badaniami mammograficznymi. Wprowadzają rozmaitego rodzaju Różowe Wstążeczki, ale kto finansuje te kampanie.
Z drugiej strony kobiece czasopisma, nie wspominając o „medycznych informatorach”, nie podają, że jedną z głównych przyczyn raka piersi są dezodoranty i zawarte w nich chemikalia.
Dlaczego nie podaje się, że glifosat produkcji Monsanto powoduje wzrost raka piersi o 370%?  Przecież w Polsce wyjaśniałoby to wzrost zachorowań na raka w województwach wschodnich, typowo rolniczych.
Dlaczego, pomimo udowodnienia związku z rakiem glifosatu, nazywanego w Polsce Roundapem, sprzedaje się go w sieci handlowej i jest masowo wykorzystywany przez działkowców? A potem się mówi, że dzieci jedzą nie pryskane zbiory.
Główny Inspektor Sanitarny zajmuje się handlem szczepionkami, a rakotwórcze preparaty są sprzedawane bez problemu. Robi się histerię wokoło dopalaczy, co stanowi marginalny problem, a masowo sprzedawany rakotwórczy preparat jest pomijany milczeniem. Proszę zauważyć, że żaden z aktorów sceny politycznej na Wiejskiej, nigdy nie zadał tego podstawowego pytania. Co robi GIS?
Ta ostatnia uwaga, w związku ze zbliżającymi sie wyborami. Czy warto brać udział w takiej inscenizacji?
Czy świadczy to tylko o poziomie merytorycznym tej Instytucji?
W ciągu 40 ponad lat pracy nie spotkałem się z tym, aby jakikolwiek onkolog zlecił kobiecie wykonanie badań 25OHD . Udowodniono, że poziom witaminy D-3  ma istotny wpływ na wzrost nowotworów piersi. Te chore, które przechodziły, przez poradnie chirurgiczne, najczęściej miały poziom witaminy D poniżej 10 ng, przy pożądanym poziomie rzędu 60 – 70ng. Suplementacja witaminą D-3 od 50 lat praktycznie w Polsce nie istnieje, chociaż powinna wynosić 5000 j.m., plus witamina K-2 w ilości 100 mcg – dziennie. U kobiet, u których poziom jest tragicznie niski, suplementacja dzienna to 10000 j.m witaminy D-3 przez okres co najmniej 4-6 tygodni, a nie jak podaje się w polskich reklamówkach 1000 – 2000 j.m.
Przypisy: 
  • Cohrane Database Syst Rev 2009.07 październik
  • Cohrane Database Syst Rev 2011.11 styczeń
  • Cohrane database Syst Rev 2013. 04 czerwiec,
  • PubMed PMID 7936508
  • BMJ 2014 Feb 11;348;G366
  • Lancet Onkology.listopad 2011;12 ;1118/24
  • National Cancer Instytut BRCA 2 i BRCA 2
  • NEJM  23 września 2010;363;1203/10

Dr Jerzy Jaśkowski
Gdańsk, 14 września 2015
Rozpowszechniane wszelkimi możliwymi sposobami jak najbardziej wskazane.

 Dr Jerzy Jaśkowski: Szwajcaria zakazuje badań mammograficznych

 

Dr Jerzy Jaśkowski od lat szerzy wiedzę nie tylko medyczną. Tym razem doktor informuje nas o tym, że Szwajcaria zakazuje badań mammograficznych. Każdy artykuł dr Jaśkowskiego jest perełką i warto, by był czytany przez jak najwięcej osób – ten wpis służy popularyzacji wiedzy szerzonej przez doktora Jaśkowskiego.

Z cyklu: „P- 233, państwo istnieje formalnie”.

„Nasze życie zaczyna się kończyć wtedy, kiedy zaczynamy milczeć w ważnych sprawach.”
– M. L. King.


Wyraźnie uwidacznia się wpływ cywilizacji azjatyckich w medycynie, okazuje się bowiem, że grupa przypadkowo dobranych osobników o nazwie ekspertów, ma większe znaczenie, aniżeli indywidualny lekarz.
Przypomnę.
Rządy warszawskie masowo rozdają tytuły profesorskie, chociaż przysługiwały one dawniej tylko tym pracownikom nauki, którzy albo opracowali nową teorię albo obalili starą.
Po przemianowaniu Akademii Medycznych na Uniwersytety zaobserwowaliśmy prawdziwą epidemię profesoromanii.
Generalnie w Polsce mamy już ponad 23 000 profesorów, a tylko ok. 150 wynalazków rocznie. Nie wspomnę, że od pokoleń nie ma żadnej nowej teorii. W tym samym okresie, w ok. 80 wyższych szkołach w Niemczech powstaje 17500 nowych patentów. Od razu uwidacznia się skala zacofania nauki w kraju jeszcze pomiędzy Odrą i Bugiem.
Poniżej podam kolejny przykład.
I nie chodzi tu o siłowe rozwiązania pomiędzy cywilizacjami. Tak więc po cichu i w rękawiczkach wprowadza się do naszej cywilizacji łacińskiej cywilizacje azjatyckie. Zgodnie z prawami ogłoszonymi przez prof. Feliksa Konecznego, cywilizacje bardziej prymitywne są bezwzględniejsze i na ogół zwyciężają te bardziej rozwinięte. Szerzej i więcej na ten temat można znaleźć w podręcznikach F. Konecznego: Cywilizacja babilońska, O wielości cywilizacji.

Już kilka lat temu przedstawiłem wyniki badań, dyskwalifikujące mammografię, jako metodę badania przesiewowego kobiet w kierunku wykrywania raka piersi.

Autorzy pracy poniżej przytoczonej twierdzą jednoznacznie, że obniżenie śmiertelności w przypadku raka piersi, wynika tylko i wyłącznie z lepszej opieki i uświadamiania kobiet, a nie występuje w  związku z rutynowymi badaniami przesiewowymi!!!!
Takiego wywiadu udzielił główny autor pracy Philipe Autier MD z International Prevention Research Institute, Lyon Francja dla Medscape Medical News. Autorzy postanowili porównać umieralność na raka piersi w trzech parami dobranych krajach. Pary te to: Irlandia Północna [W.Brytnia] i Republika Irlandzka, Holandia i Flandria w Belgii, oraz ostatnia para to umieralność w Szwecji, w porównaniu z umieralnością w Norwegii. Przeanalizowano oficjalne dane, dotyczące śmiertelności ze statystyk WHO z lat 1990 – 2006r. oraz dane źródłowe, dotyczące czynników ryzyka zgonu na raka piersi, wykonywanych badań mammograficznych i sposobów leczenia raka piersi.
Według Russell L. Blaylock, MD, corocznie przeprowadzane badanie radiologiczne piersi zwiększa ryzyko zachorowania na raka piersi o dwa procent rocznie. Tak więc, w ciągu 10 lat ryzyko wzrośnie o 20 procent!!!
Okazało się, że pomimo niezaprzeczalnego faktu istnienia znacznych różnic w czasie wprowadzeniu mammografii w poszczególnych krajach, umieralność na raka piersi jest podobna. Przykładowo, chociaż ogólnokrajowy program mammograficzny raka piersi został wprowadzony w Irlandii Północnej już w 1990 roku, a w Republice Irlandzkiej 10 lat później, to umieralność na raka piersi zmniejszyła się podobnie, odpowiednio 29% i 26%.
W drugiej grupie, chociaż w Holandii mammografia została wprowadzona już w 1989 roku, a we Flandrii dopiero w 2002/3, to umieralność na raka piersi była taka sama i wynosiła 25% [do 2006 roku].

Jeszcze gorzej dla mammografii wygląda wpływ tego badania i badań przesiewowych na umieralność na raka piersi w trzeciej grupie. Chociaż badanie to w Szwecji wprowadzono już w 1986 roku, a w Norwegii dopiero w 1996 roku, to umieralność na raka piersi we Szwecji, zmniejszyła się do 2006 roku o 16%, a w Norwegii aż o 24 %.

Tak więc pomimo 10-15 letniej różnicy we wprowadzeniu mammografii, umieralność jest ta sama, a jakie były niepotrzebne koszty.???? Mało tego, autorzy zauważyli, że największa redukcja umieralności na raka piersi wstępuje wśród kobiet w przedziale wiekowym 40 – 49 lat.

Jak opisano na Natural Aktualności wiele razy, podstawowym celem mammografii nie jest „ocalenie” kobiet z rakiem, ale pobudzanie kobiet do fałszywych alarmów [wyłudzanie pieniędzy], aby zachęcić je do drogich i toksycznych zabiegów, takich jak chemioterapia, promieniowanie i chirurgia.
Omawiając badanie mammograficzne nie sposób pominąć uwzględnienia  niebezpiecznego dla zdrowia  promieniowania. W 1976 roku spór o promieniowanie z powodu mammografii osiągnął punkt zenitu. W tym czasie, aparatura stosowana w mammografii  [technologii] “naświetlała” kobietę dawką od pięciu do 10 radów na badania, w porównaniu do 1 rad w obecnych badaniach przesiewowych. U kobiet w wieku pomiędzy 35 i 50, każdy rad z ekspozycji zwiększa ryzyko raka piersi o jeden procent, [według dr Frank Rauscher, ówczesnego dyrektora NCI.]

Według Russell L. Blaylock, MD, corocznie przeprowadzane  badanie  radiologiczne piersi zwiększa ryzyko zachorowania na raka piersi o dwa procent rocznie. Tak więc, w ciągu 10 lat ryzyko wzrośnie o 20 procent!!!

Ryzyko promieniowania jest wyraźnie wyższe wśród młodszych kobiet. NCI  opublikował dowód, że wśród kobiet poniżej 35 lat, mammografia może być przyczyną 15 przypadków raka piersi na każde 75 rozpoznanych.

Większość kobiet u których „rozpoznano” raka piersi poprzez mammografię, nigdy nie miała problemu raka na początku!
Inne kanadyjskie badanie wykazało 52-procentowy wzrost umieralności z powodu raka piersi  młodych kobiet, poddanych mammografii.
Czy mammografia jest skutecznym  narzędziem do wykrywania nowotworów? W szwedzkim badaniu 60 000 kobiet, 70 procent wykrytych guzów mammograficznie nie było nowotworami w ogóle. Te „fałszywe alarmy” nie tylko powodują finansowe i emocjonalne napięcia, mogą również prowadzić do wielu niepotrzebnych biopsji i inwazyjnych postępowań, z odjęciem piersi włącznie.

(NaturalNews) Mammografia jest okrutną medyczną mistyfikacją. Jak opisano na Natural Aktualności wiele razy, podstawowym celem mammografii nie jest „ocalenie” kobiet z rakiem, ale pobudzanie kobiet do fałszywych alarmów [wyłudzanie pieniędzy], aby zachęcić je do drogich i  toksycznych zabiegów, takich jak chemioterapia, promieniowanie i chirurgia.

„Brudnym sekretem przemysły rakowego” jest to, że ci sami onkolodzy, którzy przestraszali kobiety podając fałszywe informacje, wmawiające kobiecie, że ma raka piersi, są również tymi, którzy zgarniają ogromne zyski ze sprzedaży leków stosowanych w chemioterapii. Konflikty interesów oraz porzucenia etyki w całej branży raka zapiera dech w piersiach. Teraz nowe badania naukowe potwierdziły dokładnie to, o czym już ostrzegano czytelników od lat: większość kobiet u których „rozpoznano” raka piersi poprzez mammografię, nigdy nie miała problemu raka na początku!
W 93% z „wczesnego wykrywania” nie ma korzyści dla pacjenta. Aż 93% z „wczesnego wykrywania” badanych przypadków raka było fałszywie dodatnich , co oznacza, że nigdy nie przejdzie w zaawansowane stadium raka.

Chemioterapia, promieniowanie, chirurgia raka  to głównie mistyfikacja.

 O tym wszystkim pisałem już co najmniej 6-7 lat temu. Co zrobiło Ministerstwo w tym okresie, nie wiadomo dlaczego zwane zdrowia? Nic! Tymczasem Rząd Szwajcarski wstrzymuje wykonywanie mammografii, jako badania przesiewowego. Szkody, jakie występują, są zdecydowanie większe, aniżeli efekty pozytywne. Już kanadyjskie 25-letnie badania nad mammografią wykazały, że korzyści z badania są znacznie zawyżone.
Przypomnę jeszcze nie tak dawno p. Minister Radziwiłł publicznie twierdził, że nie ma medycznej marihuany w sytuacji, kiedy jego odpowiednik w Izraelu organizował dwa razy w roku konferencję udowadniające skuteczność terapii marihuaną.

Kolejne 10 badań, w sumie przebadano ponad 600 000 kobiet, nie wykazały żadnych dowodów na to, że badania przesiewowe mammograficzne były skuteczne w odniesieniu do zmniejszenia śmiertelności kobiet.

Badania  przeprowadzone w USA wykazały, że
  • 490- 670 kobiet, u których wykonano po 50. roku życia mammografię, ma fałszywe wyniki z wielokrotnych badan.
  • 100 kobiet ma zwykle niepotrzebne biopsje i związany z tym stres i niepotrzebne okaleczenia.
  • 3 – 14 kobiet padło ofiarą zdiagnozowanego raka, który nigdy rakiem nie był.
  • U ok. 50% kobiet po 50 roku życia tkanka tłuszczowa jest tak gęsta, że postawienie rozpoznania czyli zdiagnozowanie raka jest niemożliwe.
Badania opublikowane w Europejskim Dzienniku Urzędowym Zdrowia Publicznego wykazały, że mammografia  nie jest skutecznym sposobem wykrywania raka piersi. Badania te nie zmniejszają częstości występowania nowotworów zaawansowanych.
Ciekawe, jak długo jeszcze urzędnicy NFZ będą dofinansowywać swoich znajomych grantami przesiewowych badań mammograficznych?
Ciekawe, kiedy wreszcie Ministerstwo Zdrowia przestanie szastać publicznymi pieniędzmi na nikomu do niczego nie potrzebne badania, wywołujące dodatkowo poważne konsekwencje zdrowotne?
Ciekawe, jak długo jeszcze programy nauczania W UNIWERSYTETACH MEDYCZNYCH BĘDĄ OSZUKIWAŁY STUDENTÓW CO DO SKUTECZNOŚCI I CELOWOŚCI MAMMOGRAFII?
Ciekawe, jak długo jeszcze Polska będzie skansenem medycznym Europy?
Sprawa nie dotyczy tylko mammografii. Przypomnę jeszcze nie tak dawno  p. Minister Radziwiłł publicznie twierdził, że nie ma medycznej marihuany w sytuacji, kiedy jego odpowiednik w Izraelu organizował dwa razy w roku konferencję udowadniające skuteczność terapii marihuaną. Minister zdrowia Kanady twierdził publicznie, że „głupie przepisy nie mogą hamować leczenia”. W USA w 21 stanach można używać marihuanę relaksacyjnie.
Jedynym wyjaśnieniem jest prowadzenie nielegalnego handlu tym zielem przez służby specjalne. A jedynym celem zakazów jest utrzymanie wysokiej ceny produktu. Tak powstawały majątki w USA w okresie prohibicji. O czarnym afganie z Legnicy nadal wymiar sprawiedliwości nie chce wiedzieć. Ostatnio podano, że głównym monopolistą w handlu marihuaną jest Izrael. Tematów rozmów przeprowadzonych w 2011 roku w czasie wycieczki do Izraela rządu warszawskiego nie ujawniono.
Innymi słowy, jest to dalsza eksploatacja polskiego społeczeństwa. Przecież gdyby chory sam sobie posadził kilka krzaków, to odciążyłby budżet państwa. A tego robić nie wolno!
I dlatego polskojęzyczne media niemieckich właścicieli, pod władaniem City of London Corporation, rozdmuchują jedne sprawy, a wygaszają inne.
I sam już rozumiesz, Szanowny Czytelniku, dlaczego?
Dr Jerzy Jaśkowski

Gdańsk, 18 września 2017 r.

wtorek, 12 czerwca 2018

Aromaterapia

Zabiegi wspomagające proces detoksykacji.
W procesie oczyszczania, następuje intensyfikacja spalania wszelkich zastoin i patogenów, uwalnia się ogromna ilość toksyn, która poprzez specjalne treningi ordynowane podczas turnusu detoksykacji - usuwane są z organizmu. Nie mniej jednak, bardzo pożądane jest wspomaganie tych procesów za pomocą masaży całego ciała wykonywanych przy użyciu specjalnie skomponowanej mieszanki olejków eterycznych. Ciepło wytwarzane podczas masażu, jak również optymalna mieszanka olejków eterycznych zwiększa przepływ krwi w naczyniach włosowatych co w znacznym stopniu zwiększa wydalanie toksyn i odciąża mięśnie. Ponadto substancje lotne zawarte w mieszankach eterycznych oddziaływują korzystnie na poziomie psychicznym i mentalnym. Zabiegi aromaterapii pogłębione są o naturalną kosmetykę twarzy, dekoltu, pilingi, łaźni parowej na twarz oraz naturalne maski kosmetyczne - dostosowane indywidualnie do potrzeb skóry. Istnieje również możliwość włączenia bardziej specjalistycznych zabiegów związanych z pielęgnacją twarzy i ciała. Kwestia ta pozostaje do indywidualnej decyzji uczestnika i skonsultowania na miejscu lub wcześniejszego uzgodnienia telefonicznie lub e-mailem.
Co to jest aromaterapia ?
Powszechnie wiadomo, że aromaterapia jest jedną z najstarszych praktyk uzdrowicielskich. Choć terminem tym zaczęto określać nazwę tej metody dopiero od 1928 roku, kiedy to pewien francuski chemik Rene Maurice Gattefosse na skutek pewnego zdarzenia podjął bardziej zaawansowane badania nad działaniem olejków eterycznych i w efekcie wydał książkę o nazwie „ Aromaterapia”. Data ta stała się oficjalnym początkiem metody, choć tak naprawdę aromaterapia swymi korzeniami sięga do 3000 lat p.n.e. Trudno z całą pewnością stwierdzić kiedy to się zaczęło, ale sadzę, że od „zawsze” ludzie wykorzystywali lecznicze właściwości olejków eterycznych zawartych w niektórych roślinach intuicyjnie  oraz poprzez obserwację i doświadczenie wiedząc, że mogą im one pomóc wyleczyć różne dolegliwości.
Jedną z dawnych form zabiegów aromaterapeutycznych było dodawanie ziół do ogniska. Ludzie zauważali, że kiedy spalają pewne rośliny, dym, który wytwarza się podczas procesu spalania wpływa na ich stany emocjonalne. Stosowali te formy aromaterapii do wprowadzania się w trans podczas różnych praktyk szamańskich i uzdrowicielskich. Do dziś na całym świecie, zwyczaj ten praktykowany jest przez różne kultury.Faktem jest również, że metodę okadzania pomieszczeń dymem pochodzącym ze spalanie tymianku i rozmarynu w celach dezynfekujących, stosowano we francuskich szpitalach jeszcze całkiem niedawno (na schyłku XIX wieku) Ciekawe, że zarzucono tę metodę w momencie, kiedy badania naukowe potwierdziły jej skuteczność. Były to jednak czasy, kiedy do farmakologii i medycyny wkraczała pseudonowoczesność i kiedy masowo zaczęto wprowadzać do środków leczniczych wyizolowane z roślin ekstrakty, które stopniowo zaczęto zastępować tańszymi, syntetycznymi, chemicznymi substytutami. Niestety, te wyizolowane składniki pozbawione działania synergistycznego często działają o wiele słabiej i mniej wszechstronnie niż naturalne wyciągi roślin. Syntetyki są martwe i w moim przekonaniu, tylko sztucznie podtrzymują efekt braku zewnętrznych objawów choroby – maskując cielesne symptomy, ale nie przywracają zdrowia. Uzależniają organizm od nienaturalnej stymulacji i pozbawiając go możliwości samoregulacji oraz szansy na wyleczenie za pomocą silnych, skutecznych i holistycznych metod naturalnego uzdrawiania lub po prostu mechanizmów samoleczenia.
Ważną postacią w świecie aromaterapii był niejaki Avicenna, (niezwykła postać ze świata arabskich uczonych, medyków, filozofów , żyjący w latach 980-1037 n.e) który wydestylował pierwszy olejek eteryczny, konstruując urządzenie, które do dziś jest prototypem. Do rozwoju aromaterapii przyczyniło się wielu światłych ludzi, nie sposób wymienić ich wszystkich w tym krótkim przedstawieniu tak rozległej metody.
Warto jednak wspomnieć nazwisko dr. Jeana Valnet, który przez lata (w pierwszej połowie XIX wieku) z powodzeniempraktykował leczenie ciężkich przypadków poparzeń i ran jako lekarz wojskowy, a później pomimo sceptycyzmu środowisk medycznych, w szpitalu psychiatrycznym - stosując olejki eteryczne. W efekcie tych doświadczeń wydał książkę pt „Aromaterapia Praktyczna”, która stała się klasycznym podręcznikiem aromaterapeutów na całym świecie.

Olejki eteryczne zajmują również szczególne i niezastąpione miejsce w Ajurwedzie, z powodzeniem stosuje się je tam przy zabiegach równoważących poszczególne dosze i harmonizujących przez to cały organizm.
Olejki eteryczne to bardzo stężone substancje otrzymywane z całych roślin leczniczych lub z pewnych ich partii.
Oto tylko niektóre z ich właściwości:  -przeciwzapalne, -przeciwbólowe, -regenerujące, -bakteriobójcze, -grzybobójcze, -przeciwwirusowe, -równoważące, -stumulujące, -antydepresyjne, -regulujące
Każdy olejek składa się z co najmniej kilkuset składników, stanowiących synergistyczną mieszankę skonstruowaną przez samą naturę i nie jest możliwe przy obecnym stanie wiedzy, abyśmy do końca poznali wszystkie mechanizmy działające poprzez tę synergię.. ale pewnym jest, że jest są to niezwykle silne i wielopoziomowo działające substancje. Naszym zadaniem jest tylko w pełni wykorzystać ich potencjał..
Obecnie ta dziedzina, jaką jest aromaterapia rozwinęła się bardzo dynamicznie. Na rynku jest wielu dostawców olejków, są organizacje, które starają się nadzorować pozyskiwanie wiedzy z tej dziedziny oraz określają normy produkcyjne, aby metoda stosowana była bezpiecznie i skutecznie.
Osobiście uważam jednak, że jest to obszar, gdzie wiele jest jeszcze do zrobienia. Aromaterapia ciągle jeszcze bardziej kojarzona jest z „ładnym zapachem” i nie docenia się jej siły jako metody leczniczej. Jestem pewna, że ta dziedzina mogłaby w bardziej znaczący sposób przyczynić się do poprawienia jakości życia chorym, mogłaby być obecna w różnych dziedzinach życia, wypierając syntetyczne i chemiczne substytuty, które są używane w różnych gałęziach życia, wzbogacając je o nową jakość.
W mojej praktyce od lat już używam olejków eterycznych, za każdym razem ucząc się czegoś nowego, gdyż aromaterapia jest dziedziną, która ciagle mnie zaskakuje, ukazując coraz większe spektrum możliwości zastosowań. Dzięki długoletnim badaniom i eksperymentom mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że aromaterapia bardzo skutecznie radzi sobie z większością problemów skórnych oraz w istotny sposób przyczynia się do równoważenia różnych zaburzeń w funkcjonowaniu organizmu. Ponadto olejki eteryczne poprzez swoją drobnocząsteczkową budowę mają zdolność przenikania do warstw rozrodczych skóry w istotny sposób wpływając na jej wygląd i fizjologię. Ta specyficzna budowa czyni je też substancjami mającymi zdolność dostawanie się wraz z krwioobiegiem do wnętrza organizmu, regulowania i równoważenia większości jego funkcji, łącznie ze stymulacją systemu hormonalnego. Dodatkowo olejki poprzez nos i zmysł powonienia oddziaływują na obszary mózgu odpowiedzialne za różne stany emocjonalne. Dzięki tej wiedzy otwiera się przed nami wspaniały wachlarz możliwości wspomagania naszego organizmu w różnych sytuacjach.
Pracuję, używając olejków kilku producentów, niejednokrotnie sprowadzając poszczególne z nich z różnych zakątków świata, dobierając je bardzo starannie i dbając o to, aby w mojej bazie znajdowały się również cenne „perełki” jak olejek różny, jaśminowy, verbenowy oraz takie unikaty jak tuberosa czy irys. Jest to dla mnie ważne, gdyż pozwala mi to z tworzyć naprawdę skuteczne i interesujące dla „nosa” mieszanki terapeutyczne.
Moje doświadczenie w pracy z olejkami eterycznymi, jak również uważna obserwacje wpływu, jaki wywierają one na organizmy żywe pozwala mi dobierać indywidualny program, który realizuję podczas zabiegu terapeutycznego w ramach treningu detoksykacji organizmu.
 
ze stronki:
http://www.znatura.pl/aromaterapia

programowanie Twojego umysłu

Czy chciałbyś - poznać różnicę miedzy ślepym losem, a przeznaczeniem ?

Detoksykacja na poziomie organicznym, jest jednocześnie procesem oczyszczającym umysł.
Dlaczego detoksykacja?

Dlatego, że podczas oczyszczania - organizm pozbywa się starych, zużytych, chorych i martwych komórek. Z komórek uwalniają się zapisy informacji z których często sami nie zdajemy sobie sprawy. Informacje te - to treść naszego życia. Treść naszego życia - to oprogramowanie naszego umysłu.
Spalanie energii na poziomie komórkowym jest podstawowym źródłem uzyskania wglądu do przechowywanych tam informacji o nas samych. Dlatego proces oczyszczania organizmu na poziomie jego biologicznych funkcji - jest elementem decydującym o powodzeniu każdej terapii psychologicznej. Człowiek to psychosomatyczny - biosystem. Każda reakcja psychiczna jest nośnikiem emocjonalnej reakcji i powoduje zapis informacji w komórce jego ciała. Każda myśl pojawia się w organiźmie w postaci impulsu elektrycznego - jako energia. Myśl jest energią ! Ładunek emocjonalny towarzyszący tej energii - wywołuje reakcje biochemiczne - utrwalające się w pamięci komórkowej !
Dziedzina biologii zwana epigenetyką, którą tłumaczymy jako kontrolę pozagenową - wykazała, (publikacja w Pray 2004, Silverman 2004), że informacje zawarte w DNA nie są niezmienne od chwili narodzin. Podstawą zapisu DNA  i jego modyfikacji są wpływy środowiskowe, na które zasadnicze znaczenie ma sposób naszego odżywiania, stres, emocje, systemy wierzeń i przekonań -  modyfikują zapis DNA. Już zmodyfikowane przez nas informacje w DNA mogą być przekazywane następnym pokoleniom. 
według cytologa dr. Bruca Liptona DNA tworzy w strukturze chromosomu jego rdzeń, a białka regulacyjne okrywają DNA jak rękaw. Kiedy geny są przykryte to nie można odczytać zawartej w nich informacji. W jądrze komórkowym ten obszar DNA jest przykryty przez ciasne białka regulacyjne, które okrywając  gen uniemożliwiają jego odczytanie. Białka regulacyjne kierują aktywnością genów. Aby ściągnąć rękaw w postaci białek regulacyjnych, potrzebny jest środowiskowy sygnał - bodziec zmieniający kształt białek, czyli odczepiający je od podwójnej helisy DNA. Wynika z tego, ze proteinowym okryciem DNA kierują sygnały środowiskowe. Nowy, bardziej złożony przepływ informacji w biologii, bierze swój początek w sygnale środowiskowym, następnie przechodzi do białek regulacyjnych, a dopiero wtedy do DNA, RNA, a następnie do białka. Epigenetyka  w ten sposób wyjaśnia, ze są dwa mechanizmy biorące udział w przekazywaniu informacji dziedzicznej: 1.natura - geny oraz 2.wychowanie - mechanizmy epigenetyczne. Prawdziwa tajemnica życia nie kryje się w osławionej podwójnej helisie - raczej w zrozumieniu prostych, biologicznych mechanizmów błony komórkowej, dzięki której Twoje ciało zmienia sygnały środowiskowe na zachowania. Dlatego, gdy komórki chorują - najpierw trzeba wziąć pod uwagę środowisko. DNA nie kontroluje biologii, a jadro komórkowe nie jest mózgiem komórki. Tak jak Ty i Ja, komórki są ukształtowane przez miejsce w którym żyją.
Innymi słowy - ŚRODOWISKO.
Aby to działało na naszą korzyść - należy zrozumieć jak funkcjonuje fizyczna i chemiczna struktura błony komórkowej.
Wniosek jest prosty - nasza podświadomość - to zapis informacyjny w każdej z tryliona komórek naszego organizmu.
Detoksykacja to również proces oczyszczania informacji z podświadomości.
Informacje nagromadzone w komórkach organizmu od momentu poczęcia, a dla tych, którzy uważają reinkarnacje za fakt oczywisty. Oczyszczanie z zapisów informacyjnych również z poprzednich wcieleń. Z programów z którymi przyszliśmy na ten świat. Zapis podświadomych informacji znajduje się w chromosomach podwójnej helisy DNA jądra komórki. Zapis ten stanowi oprogramowanie naszej podświadomości.
Podświadomość - to nie tylko mistyczna, a tym bardziej psychologiczna - formuła.
Podświadomość - to namacalna, fizyczna rzeczywistość do której każdy może dotrzeć.
Dlatego sama psychoanaliza, bez aspektu aktywności ciała - jako fizycznego nośnika informacji w komórkach organizmu - to tylko jeden poziom procesu. Stosując tylko psychoanalizę, masz taki sam efekt jak ,,jojo,, w procesie odchudzania. Jej skutki są krótkotrwałe i powracają często ze zdwojoną intensywnością. Dlatego, że to co wypieramy ma skłonność do nasilania się. A jak może być inaczej, jeżeli pracujemy tylko na jednym poziomie - poziomie informacji i to nie do końca świadomej - całkowicie ignorując środowisko organizmu - nośnika tej informacji. Zauważ, że - podczas psychoanalizy przyjąłeś do wiadomości pewien ,,fakt,, -  to na poziomie intelektualnym zrozumiałeś problem, ale nijak nie udaje Ci się go zastosować  w ,,życiu,, - po prostu nie działa. Idziesz i dochodzisz do ściany. Za każdym razem walisz głową w mur. Ten mur to faktyczna przeszkoda, zbudowana fizycznie i namacalnie z komórek twojego ciała. 
Już szybciej, samą aktywnością fizyczną spowodujesz korzystne zmiany nastrojów psychicznych, niż psychoanalizą bez pracy z ciałem. 
Zauważ - kiedy masz ochotę na coś słodkiego, albo na następną symboliczną kawkę lub inny ,,substytucik,, - wtedy, kiedy kompensujesz sobie psychiczne niedowartościowanie, bezradność, gniew lub złość, pustkę, brak czułości. Nie koniecznie ze strony partnera, rodzica, bądź przyjaciela - sam sobie jaj nie dajesz. A co masz dać, kiedy jesteś wypalony, zindoktrynowany - zmanipulowany. Nie masz już ciepła nawet dla siebie samego, więc co możesz dać innym - tylko POZORY. Od innych też wymagasz już tylko pozorów, bo tak jest bezpieczniej, gdyż konfrontacja z autentycznymi stronami życia - jest zagrożeniem dla tak starannie wypracowanej płaszczyzny POZOROWANIA.
Ale POZA - to sztuczny twór, bez życia - to psychiczny pasożyt, którego musisz zasilać własnym potencjałem, własną, suwerenną energią, której zauważ - posiadasz coraz mniej, bo jak długo, bez konsekwencji wypalenia, możesz zasilać żerujące na sobie psychiczne pasożyty. Pasożyty nie produkują własnej energii, one żerują na żywicielu. POZORY - to najstaranniej ukryte toksyny, pasożyty, psychiczni zabójcy, którzy Cię wypalają i pożerają. To udawanie i powielanie - falsyfikat. Czasami nawet sam nie wiesz co udajesz i co powielasz, tak się do tego przyzwyczaiłeś  i zaanektowałeś jako swoje.
Za pozorami kryje się prawdziwa rzeczywistość - ŻYCIE, ŻYCIE TO AUTENTYK.
ŻYCIE jest energią - to ciągły proces balansowania pomiędzy gromadzeniem energii i jej wykorzystaniem - TWORZENIEM

Przestudiowałam wiedzę mniej i bardziej światłych umysłów opisujących mechanizmy działania podświadomości i techniki psychoanalizy - opisujące problem na przestrzeni niemalże ostatnich 150 lat. Wszystkie one, z małymi wyjątkami w których proponowane są techniki pracy z ciałem (ale nie odnoszą się konkretnie do opisów mechanizmów ich wpływu na procesy zachodzące w organiźmie) mają charakter wywodów intelektualnych. A Freud i Jung przodują w psychoanalitycznej elokwencji. Uwielbiałam to !!! Tak się powymądrzać - do woli :)  Ale, nie martw się, ja też pomimo uwielbienia - całymi latami waliłam głową w mur !!!
,,Potęga Podświadomości,, Josepha Murphygo, słynny ,,Sekret,, Rhondy Byrne - to tylko klasyczne przykłady - pozytywnej psychologii - stosowanej na masową skale. Ok ! - doskonale, coś się na rynku dzieje.
Od czegoś trzeba zacząć ! 
A, w związku z tym, że umysł jest nam bliższy niż nasze własne ciało - dlaczego umysł ?
Sam zauważ jakim potokiem mniej lub bardziej świadomych myśli i emocji jesteś - non- stop, bez przerwy, nawet śniąc - obciążony,
więc zaczynamy od umysłu. Indoktrynujemy go. Ciało musi sobie poradzić, ono i tak nie ma innego wyjścia jak tylko podążyć za umysłem. I zaczynają się intelektualne przepychanki, kto wie lepiej, kto ma lepszą metodę, kogo stać na więcej: wysiłku, zrozumienia, zaangażowania, sprytu, elokwencji itd. lista jest długa, bo czegóż to, ten nasz sprytny umysł - nie wymyśli. Przecież to jego podstawowa funkcja !
A ciało, wierny i oddany kompan, wszystko bez wyjątku, musi przyjąć i zaakceptować jako swoje. A czy to wszystko, rzeczywiście jest nasze. Przecież to różnorodna zbieranina. Festiwal trendów i folklorów różnej maści społecznych zjawisk. I w tym miejscu chylę czoła przed ojcami psychoanalizy Freudem i Jungiem - to dzięki nim - mamy świadomość - siły oddziaływania - zbiorowej nieświadomości - kakofonii otaczających nas różnej maści myślokształtów.
Oczywiście nie byli odkrywcami zbiorowej nieświadomości (Huna - między innymi - od pradziejów posługiwała się tym narzędziem i to bardzo skutecznie) ale to im zawdzięczamy usankcjonowanie roli zbiorowej nieświadomości w dziedzinie nauki, jaką jest akademicka psychologia kultury zachodu.
Dlatego podczas treningu detoksykacji, często uwalniają się z komórek informację, z których istnienia nie zdajemy sobie sprawy ! nie utożsamiamy się z tym co z nas wychodzi. Czujemy się osaczeni, obserwujemy efekt zakleszczenia - jeżeli w ogóle obserwujemy. Klasycznym objawem zakleszczenia jest panika wywołana psychologiczną klaustrofobią.  Wtedy dla zażegnania paniki i konieczności wymuszonego odnalezienia się w nowej sytuacji/przestrzeni, stosujemy prosty psychologiczny mechanizm - wyparcia.  
psychologiczny mechanizm tzw. wyparcia jest samookłamywaniem się - zawężaniem percepcji.
A praktyka jest prosta - przyglądaj się !!!  - nie wypieraj, a samo się uwolni !!!
Nie stosuj psychologicznych mechanizmów, one nie działają ! - na potwierdzenie tej tezy, będącej wynikiem moich doświadczeń, zacytuję za neurologiem Davidem Perlmuttem i antropologiem Alberto Villoldo - fragment wypowiedzi z ich wspólnej pracy "Aktywuj pełną moc mózgu" pogląd praktykującego psychoanalityka Jamesa Hillmana cyt..."Niezdolność psychoterapii do jasnego wytłumaczenia swojej zasadności, zaowocowała powstaniem różnych psychologii, które są nieprawnymi naukami i zwyrodniałymi filozofiami. Psychoterapia próbowała wspierać swój rodowód, zawłaszczając logikę nienadającą się do badania jej obszaru. Gdy te metody zawodzą jedna po drugiej, psychoterapia wydaje się coraz bardziej podejrzana - ani to dobra fizyka, dobra filozofia, ani dobra religia"
Wplątują Cię tylko, w jeszcze bardziej skomplikowany labirynt narzuconych Ci w procesie wychowania systemów wierzeń i przekonań - które nie są Twoje i z którym przecież nie chcesz się utożsamiać. Wiele z nich wynika z siły oddziaływania zbiorowej nieświadomości.
Ale radzę Ci, nie lekceważ tej potężnej siły, jaką jest zbiorowa nieświadomość. Bądź jej świadom i przyglądaj się !
A kiedy wychodzisz na bieżnie, albo matę treningową i zaczynasz się pocić - ciesz się i raduj, że wyrzucasz z ciała przepracowaną i toksyczną energie z milionów starych, chorych, zużytych i martwych komórek z nieaktualnymi danymi na swój własny temat.
REASUMUJĄC:

Umiejętność zresetowania zapisów informacyjnych na poziomie komórkowym, uzyskujemy w procesie detoksykacji. 
Żmudna, długotrwała i mało skuteczna jest praca metodami psychoanalitycznymi, pozytywnej afirmacji -  bez zastosowania detoksykacji komórkowej.
Proces całościowy - to stosowanie oczyszczania na poziomie informacji komórkowej w połączeniu z psychoanalizą. 
Najlepsze efekty terapii psychologicznej osiągniesz pracując jednocześnie z ciałem. 

  1. Zmiana świadomości pociąga za sobą świadomą wymianę, starych, chorych, toksycznych - komórek ciała, które przechowują stare, chore i toksyczne informację o nas samych. Żeby zbudować nowe, zdrowe, świadome siebie ciało - należy oczyścić  wszystko to co już jest zużyte, zdegenerowane, toksyczne i nieaktualne.
  2. Proces oczyszczania zachodzi zawsze na wszystkich poziomach: - Duchowym, - Fizycznym, - Psychicznym, - Intelektualnym, - Mentalnym.
  3. Powyższa kolejność zachodzących zmian jest w tym procesie podstawą prawidłowo obranej drogi. Ewolucja duchowa człowieka pozwala mu na świadome podjecie decyzji co mu służy, a co go wyniszcza, degraduje.
  4. Psychika za pomocą uczuć i bodźców intuicyjnych umożliwia rozpoznanie metody i środków zaradczych na jego bolączki mentalne i problemy adaptacyjne w środowisku: rodzinnym, zawodowym, towarzyskim. 
  5. Właściwe rozpoznanie metody skutkuje aktywnością ciała i determinuje decyzje zrealizowania procesu oczyszczania.
  6. Zmobilizowane do zmiany - oczyszczania ciało reaguje różnie, w zależności od siły psychicznej jednostki:   1) determinacją w odrzuceniu wszystkich starych uwarunkowań i toksycznych związków,  2) histerią wynikającą z lęku przed zmianą i lęku przed nowymi treściami wymuszającymi zmianę,   3) przejściowym osłabieniem organicznych funkcji na skutek jednoznacznego wysiłku ciała w celu pozbycia się wszelkich zanieczyszczeń,   4) wyczerpaniem spowodowanym wyrzucaniem z organizmu: martwych, zużytych, chorych komórek, produktów przemiany materii i toksycznych złogów.
  7. Proces oczyszczenia poziomu fizycznego - umożliwia zmianę na poziomie - mentalnym.
  8. Następuje automatyczna możliwość przeprogramowania mentalnego - bez dywagacji intelektualnych niedojrzałego do tego procesu intelektu.
  9. Przeprogramowanie mentalne - czyni z nas nową jednostkę - odrodzoną ze starej zużytej formy bytu. Jest to naturalny proces ewolucji świadomości - zaczynamy widzieć otaczającą nas rzeczywistość z nowej perspektywy.
  10. Tego całościowego procesu nie zastąpi nam żadna aktywność umysłowa czy cielesna. Źródłem jest zapoczątkowana zmiana na poziomie ŚWIADOMOŚCI.
  11.  
  12. ze stronki:
  13. http://www.znatura.pl/oprogramowanie-twojego-umyslu

WROTYCZ na kleszcze i inne robaki. Właściwości i zastosowanie wrotyczu ...