poniedziałek, 4 marca 2019

Gdy ten pierwszy jest tym JEDYNYM...

Gdy ten pierwszy jest tym JEDYNYM... 
Czy związek z jednym i tylko jednym mężczyzną jest skazany na sukces czy porażkę?
Może znacie się jeszcze z czasów piaskownicy albo zakochaliście się w sobie w liceum... Czy związek z jednym i tylko jednym mężczyzną jest skazany na sukces czy porażkę?
Tekst na podstawie artykułu Emmy Levett
Nasze spotkanie wyglądało jak większość scenariuszy komedii romantycznych. Byliśmy w pralni. Ja, roztrzepana nastolatka, która zostawiła klucze do mieszkania w kieszeni pranej
kurtki. On, rycerz na białym koniu, który zaoferował drinka w czasie prania. Dokładnie czarną herbatę. Zaprosił mnie do brudnego pokoju w akademiku. Oboje mieliśmy skończone 18 lat i właśnie rozpoczęliśmy pierwszy tydzień studiów. Minęło kolejnych 18 lat i nadal wspólnie pijemy czarną herbatę.
Tak, jesteśmy jedną „z tych par”. I jeśli mam być szczera, nie jestem pewna, czy to dobrze czy źle. Bo gdy ktoś pyta mnie, jak długo jestem z Marcinem, wzdrygam się, uświadamiając sobie, że to niemal dwie dekady. Zwłaszcza wtedy, gdy w odpowiedzi słyszę, że „to prawie tyle, co moi rodzice”. Przytakuję i szybko zmieniam temat rozmowy.
Rozumiem, że nie istnieje pojęcie „idealnego czasu” na poznanie Tego Jedynego. Ale mam wrażenie, że funkcjonuje pewien niepisany schemat: najpierw masz kilku chłopaków, później przeżywasz bolesne rozstanie, aby uleczyć złamane serce, uprawiasz przypadkowy seks, i wreszcie, gdy zbliżasz się do trzydziestki i zdążyłaś już poznać siebie dobrze, spotykasz Pana Właściwego.
Łatwo dostrzec plusy takiego scenariusza. Nie przeszłam ani jednego z wymienionych wyżej etapów w swoim życiu, dlatego widzę, co mnie ominęło. Po pierwsze: nigdy nie byłam na prawdziwej pierwszej randce. Po incydencie w pralni spotykałam Marcina regularnie
w studenckim pubie. Nie mogłam liczyć ani na romantyczną muzykę, ani na szampana. Miałam szczęście, gdy kupił mi frytki po kilku godzinach picia piwa. Nasz związek kwitł w ogłuszających warunkach klubów z klejącą podłogą i zapachem chmielu. Zmieniliśmy status naszych spotkań na oficjalne bycie ze sobą, gdy jeden z naszych kumpli zapytał, czy jesteśmy parą. Nieco wstawieni przytaknęliśmy.

Żadne z nas nie wierzyło, że można poznać drugą połówkę tak wcześnie...

Nie tylko przegapiłam pierwszą randkę, ale w zasadzie w ogóle nie  poznałam smaku randkowania. Nigdy nie założyłam profilu w aplikacji randkowej, nigdy nie przejrzałam listy potencjalnych partnerów. Dobrze idzie mi robienie zakupów online, dlatego zakładam, że szukanie faceta w sieci mogłoby też przynieść mi sporą dawkę atrakcji. Nawet, gdybym nie natrafiała na tych właściwych. Uwielbiam słuchać o przygodach i podbojach moich przyjaciółek, którymi chwalą się podczas babskich spotkań.
Wreszcie, moje życie seksualne jest ubogie o jednorazowe numerki. Zazdroszczę opowieści kobietom o ich niezobowiązującym seksie. Łapię się na tym, że gdy je słyszę, przeżywam je w mojej głowie jak własne i fantazjuję. Nikt nie pyta mnie o moje życie seksualne, i w zasadzie, dlaczego miałby to robić? Nie ma w nim romansów pracowych i zakazanych związków. Nigdy nie musiałam pisać wyznania miłosnego do faceta, z wyjątkiem jednych wakacji podczas studiów,  gdy wysyłaliśmy do siebie z Marcinem papierowe listy o głupotach.
Ale są też plusy tej sytuacji. Nigdy nie miałam złamanego serca. Widziałam, przez co przechodziły moje przyjaciółki po rozstaniach z facetami i nie ma czego zazdrościć. Myślę też, że udało mi się zmądrzeć i pod skrzydłami Marcina lepiej poznać swoje potrzeby i wewnętrzną siłę.  
Nie sądzę, że istnieją ludzie z 18-letnim stażem, którzy nie musieli stawić czoła trudnościom w swoim związku. Na początku naszego, gdy wszyscy nasi znajomi zrywali swoje uniwerkowe relacje, my też przechodziliśmy trudne chwile. „Powinniśmy zrobić to samo?”, „Czy nie należy przypadkiem wyrosnąć ze swojej młodzieńczej miłości i żyć dalej?”, „Czy naprawdę nasz związek może przetrwać?”, zastanawialiśmy się wspólnie. Ale nie rozstaliśmy się.
Podróżowaliśmy trochę po świecie, mieszkaliśmy chwilę w Londynie, wspólnie świętowaliśmy nasze pierwsze prace. I wciąż byliśmy w sobie szaleńczo zakochani. Co więc zrobić, gdy znajdziesz tego Jedynego tak wcześnie?
Nasza odpowiedź jest taka: bądźcie razem niezależnie od przeciwności. Gdy patrzę na nas z perspektywy czasu, czuję dumę, że potrafiliśmy znaleźć wspólny język w sytuacjach konfliktowych. Łatwo byłoby się poddać, ale wiedzieliśmy, że mamy, o co walczyć. I walczyliśmy.
Wzięcie ślubu zajęło nam 11 lat. Prawdopodobnie żadne z nas nie wierzyło, że można poznać drugą połówkę tak wcześnie. Więc myślę sobie, jasne, nie mam pikantnych historii do opowiedzenia na temat swoich seksualnych podbojów ani smutnych opowieści o zerwaniach. Ale historia naszej miłości jest chyba równie dobra, prawda?
Tekst premierowo pojawił się w czerwcowym numerze Cosmopolitan * 06/2018

Jedno pytanie, które powinnaś zadać mężczyźnie, na którym ci zależy!

Jedno pytanie, które powinnaś zadać mężczyźnie, na którym ci zależy! 

Anna Mierzejewska

Spodziewałaś się, że o to chodzi?
Co można powiedzieć tak naprawdę o relacjach? Że są łatwe, gdy spotyka się dwoje odpowiednich dla siebie ludzi? Że są trudne i trzeba nad nimi pracować? Powiedzieć można wiele, ale prawda jest taka, że to wszystko jedynie generalizowanie. Relacje są różne. Za pewnik można uznać właściwie jedynie fakt, że potrzeba dwóch dojrzałych, gotowych ludzi, aby zbudować coś trwałego. Ale jak to zrobić?

Przede wszystkim, nie należy grać w gierki ani grać w ogóle. Trzeba być sobą. Istnieje bowiem ryzyko, że próbując się dostosować do drugiej osoby, nie będziemy pokazywać prawdziwych siebie, a zatem ktoś zakocha się jedynie w naszym wyimaginowanym obrazku. A to przecież bez sensu. 

Po drugie, trzeba żyć tu i teraz, nie planować zbytnio ani też nie ślęczeć w przeszłości. Co istotne, złe doświadczenia określać mianem zasobu, który jest zaletą, a nie wadą. Pozwala bowiem nie popełniać tych samych błędów, a zatem stworzyć bardziej udane i trwalsze relacje. 

Po trzecie, należy zrozumieć, że każdy człowiek ma swój własny kosmos, swój własny wszechświat, a co za tym idzie NIGDY nie będziemy myśleć W TEN SAM sposób, ponieważ jesteśmy dwójką INNYCH ludzi. I to jest dobre. Ponieważ w ten sposób zawsze możemy się od siebie uczyć. Możemy też patrzeć na siebie z niekrywaną ciekawością.

Po czwarte, każdy się boi. Strach jest naturalny. Co jednak istotne, możemy bać się różnych rzeczy. To z kolei daje możliwość uczenia siebie nawzajem, jak wyzbyć się konkretnego strachu.

Po piąte, dojrzałość emocjonalna polega na mówienie wprost o swoich potrzebach. Istnieje spore ryzyko, że druga strona nie będzie w stanie ich spełnić, co jednak nie oznacza, że zawiedliśmy. Czasami ludzie zwyczajnie do siebie nie pasują. Trzeba mieć w sobie sporo odwagi, aby to przyznać, ale tylko w ten sposób można tak naprawdę pójść dalej i spotkać odpowiedniego człowieka na swojej drodze. 

Trzeba więc znaleźć jeden priorytet i o nim szczerze powiedzieć. Co jest twoim priorytetem, który nie podlega negocjacjom? To może być na przykład szczerość w związku, niezależnie od wszystkiego. Powiedz o tym. A potem zapytaj partnera, co jest jego priorytetem? 

Wasze odpowiedzi mogą się różnić, co również jest bardzo naturalne. Słuchajcie się więc nawzajem i obserwujcie. Tylko w ten sposób będziecie mogli stwierdzić, czy rzeczywiście do siebie pasujecie! 

A jeśli nie? Bywa i tak. Życie jest jednak za krótkie, aby żałować. Każde doświadczenie jest lekcją, która zbliża nas do szczerego i trwałego uczucia. Korzystajmy z tej możliwości!
żródło:
https://www.cosmopolitan.pl/milosc-seks/17819/jedno-pytanie-ktore-powinnas-zadac-mezczyznie-na-ktorym-ci-zalezy
 


Podpowiadamy co jeść, a czego nie, żeby wyglądać olśniewająco

Podpowiadamy co jeść, a czego nie, żeby wyglądać olśniewająco 

Maseczki i kremy to za mało. Jeśli chcesz mieć zjawiskowe włosy, cerę i paznokcie, powinnaś je odżywiać również od wewnątrz.

JĘDRNA SKÓRA

Elastyczna i gładka cera to oznaka młodości. Jak zachować ją jak najdłużej? Dodaj do swojej diety produkty bogate w antyoksydanty. Te związki chemiczne neutralizują wolne rodniki i zapobiegają uszkodzeniu błon komórkowych. Niezbędne są również białka i wielonienasycone kwasy tłuszczowe, które wspomagają produkcję kolagenu i chronią skórę przed odwodnieniem. Oprócz tego ważna jest nie tylko jakość, ale i ilość jedzenia. Badacze z Medycznego Centrum Uniwersytetu Waszyngtońskiego w St. Louis udowodnili, że po 35. roku życia warto obniżyć kaloryczność diety o 15-20%. To stymuluje przemianę materii i system immunologiczny. Pomaga też organizmowi aktywniej wytwarzać enzymy odpowiadające za regenerację komórek.
JEDZ: chude mięso wołowe, mięso z podudzi indyka oraz z kurczaka – to produkty bogate w łatwo przyswajalne białka. Tłuste ryby – „Znajdujące się w nich kwasy omega-3 regulują metabolizm, wspomagają gojenie się ran, mają działanie przeciwzapalne i antyoksydacyjne”. Jagody – znajdujące się w nich flawonoidy zapobiegają obrzękom, wzmacniają naczynia krwionośne i tkankę łączną. Migdały – za sprawą korzystnych tłuszczów i witamin chronią skórę przed szkodliwym działaniem wolnych rodników i odwodnieniem oraz przywracają jej jędrność i świeży wygląd.
UNIKAJ: sklepowych słodyczy, białego pieczywa i słodkich wypieków. Soków owocowych i słodzonych napojów gazowanych; n wyrobów ze zwykłej pszenicy; n ziemniaków i białego ryżu. Owoców zawierających dużo cukru i mało błonnika (np. winogrona, arbuzy, melony) – są one źródłem prostych węglowodanów, zbyt szybko podnoszących poziom cukru w organizmie. „A cukier jest po prostu toksyczny dla twojej urody. to jedna z głównych przyczyn powstawania w twoim ciele związków AGE (Advanced Glycation End Products – zaawansowane produkty glikacji białek) powodujących rozkład kolagenu, tkanki łącznej, a nawet układu naczyniowego”, pisze Jolene hart w „Eat Pretty”.

CZY WIESZ, ŻE…

Wytrawne czerwone wino pomaga zachować młody wygląd skóry. „Zawiera ochronny antyoksydant resweratrol, a ponieważ alkohol poprawia krążenie krwi, umożliwia lepsze odżywienie tkanek”, mówi Anna Żuk, dietetyk. „Korzystna dawka to jednak nie więcej niż 200 ml wina tygodniowo”.

ZERO WYPRYSKÓW

Powszechnie uważa się, że główną przyczyną trądziku jest brak równowagi hormonalnej. Jednak amerykańscy eksperci udowodnili, że odżywianie jest równie ważne. „Krosty i zaskórniki najczęściej sygnalizują problemy z jelitami”. Żeby pozbyć się trądziku, ważne jest przestrzeganie specjalnej diety”.
JEDZ: świeże owoce (banany, śliwki, jabłka, morele) i warzywa (brokuły, marchew, brukselka, kalarepa, karczoch) – zawarty w nich błonnik normalizuje pracę jelit. Zieleninę (natka pietruszki!), bogatą w witaminy i mikroelementy, mięso z kurczaka, indyka, nietłuste ryby – znajdujące się w nich białko dostarczy organizmowi niezbędnych aminokwasów, produkty zbożowe, owies, grykę, brązowy ryż i ciecierzycę – przyspieszają metabolizm.
UNIKAJ: produktów o wysokim indeksie glikemicznym (zainstaluj na smartfonie aplikację, która podaje wartość IG). Piwa i słodzonych napojów gazowanych, mleka, zwłaszcza UHT – znajdujące się w nim hormony pobudzają produkcję sebum.

BRAK OBRZĘKÓW

Sińce i obrzęki pod oczami mogą świadczyć o problemach z nerkami, obniżonym poziomie hemoglobiny lub o niedoborze magnezu i witaminy B6. Jednak najczęściej oznaczają, że po prostu źle się odżywiasz. Sytuacja przeważnie pogarsza się przed miesiączką, wtedy znacznie wzrasta poziom progesteronu, który zatrzymuje wodę w organizmie. Dlatego, jeśli masz skłonność do obrzęków, w drugiej połowie cyklu zadbaj o odpowiednią dietę
JEDZ: jeżyny, czarne jagody, borówki i żurawinę (nawet mrożone) – znajdujące się w nich antyoksydanty wzmacniają ścianki naczyń krwionośnych i normalizują proces odprowadzenia wody z organizmu, co w efekcie zmniejsza obrzęk. Jabłka – wspomagają pracę nerek, czerwone mięso, tłuste ryby morskie, żółtka jaj – bogate w żelazo są niezbędne dla utrzymania prawidłowego poziomu hemoglobiny we krwi; n kaszę gryczaną – zawiera odkwaszające związki mineralne.
UNIKAJ: mocnej kawy i herbaty – zdecyduj się raczej na ziołowy lub owocowy napar, soli – powoduje zatrzymywanie wody w organizmie; n marynowanych i wędzonych produktów, gotowych sosów;. Paczkowanych wędlin; n gotowych deserów ze sklepu – lepiej postaw na gorzką czekoladę (im ciemniejsza, tym ma więcej antyoksydantów!)

CZY WIESZ, ŻE…

Sposobem na pozbycie się wody z organizmu jest... picie dużej ilości wody. Najlepsza będzie mineralna z najniższą zawartością sodu albo po prostu filtrowana „kranówka” serwowana w temperaturze pokojowej.

MOCNE PAZNOKCIE

Łamliwe i rozwarstwiające się mogą wskazywać na niedobór wapnia lub magnezu. Białe plamki na płytce mogą oznaczać zaburzenia przemiany materii, a sine – problemy sercowo-naczyniowe.
JEDZ: nabiał – to bogate źródło wapnia, orzechy, pestki i nasiona – są źródłem magnezu; n mięso, ryby, jajka – łącz je z warzywami, bo wtedy białko lepiej się przyswaja.
UNIKAJ: tłustych, smażonych potraw oraz słodyczy.

ZDROWE, LŚNIĄCE WŁOSY

Wypadanie, łamliwość, rozdwajanie się końcówek to sygnały, że brakuje ci mikroelementów. Po kondycji włosów najszybciej widać, że tęsknią za tobą witaminy z grupy B, białko, żelazo i cynk. Według amerykańskich dietetyków problemy z włosami często powstają z powodu jednostajnego odżywiania się, np. rygorystycznych monodiet. By zdrowo wyglądać, twoje włosy potrzebują odpowiedniej ilości białka (mięso, ryby i rośliny strączkowe), kwasów tłuszczowych, witamin i składników mineralnych (owoce i warzywa).
JEDZ: produkty zbożowe z pełnego ziarna bogate w witaminy z grupy B; n rodzynki , śliwki i inne suszone owoce bogate w żelazo. Owoce morza – zawierają mnóstwo mikroelementów, w tym jod, którego niedobór prowadzi do wypadania włosów, pomidory, cytrusy, banany i inne warzywa bogate w potas. Grzyby, cebulę, ziemniaki, otręby – znajdujący się w nich cynk stymuluje porost włosów.
UNIKAJ: fast foodów, wysokoprzetworzonych produktów, słodyczy – włosy, podobnie jak skóra, nie lubią „ciężkiego” jedzenia, które zaburza metabolizm, niosąc ze sobą jedynie puste kalorie bez żadnej wartości odżywczej. Tłustych i smażonych potraw – wzmacniają wydzielanie sebum, produktów zawierających kofeinę, alkoholu – spowalnia przyswajanie substancji odżywczych. 
Artykuł premierowo ukazał się w numerze 02/2017 Cosmopolitan.

Moje relacje z innymi przepełnione są harmonią i porozumieniem.

Potrafię korzystać z wsparcia osób sprzyjających mojej twórczej postawie.

Uwalniam się od ograniczających mnie starych schematów myślowych i lęków.

Fala MAŁPY

2019.03.05



KIN 131 - Niebieska Magnetyczna Małpa

Dziś melduje się moja nadświadomość z cudownymi darami. Dzięki niej odkrywam swoją niewinność, opuszczam czysto
zwierzęcą formę bytu i z lekkością idę przez życie. Moją siłą jest pogoda ducha i ciepło. Przeceniając surowość i powagę, stłumiłem w sobie radość, poczucie humoru i wrażliwość. Dziś wysadzam w powietrze wszystkie ponure światy.


    4 zachowania, które odpychają facetów


 



4 zachowania, które odpychają facetów


Masz czasem wrażenie, że zupełnie nie układa Ci się w relacjach z facetami? Starasz się i robisz wszystko, żeby ich zatrzymać, a oni i tak odchodzą albo angażują się tylko na pół gwizdka i nie chcą Ci dać związku, jakiego pragniesz?

Jeśli to brzmi znajomo, czytaj dalej – bo być może nieświadomie popełniasz któryś z tych 4 błędów, jakie odpychają facetów!

Nie jesteś szczęśliwa sama ze sobą
Ponure i zdołowane osoby nie są zbyt atrakcyjne… ale nawet to nie jest największym problemem, jeśli czujesz się nieszczęśliwa i liczysz na to, że związek z odpowiednim facetem wszystko naprawi. Problem tkwi już w Twoim myśleniu – żaden, nawet najwspanialszy facet, nie będzie w stanie za Ciebie naprawić Twojego życia i Twoich wewnętrznych problemów… I nie powinnaś tego od niego oczekiwać, bo to ogromna presja i odpowiedzialność, której on nie powinien ponosić. Każde z Was samo jest odpowiedzialne za swoje własne szczęście. Owszem, związki mogą sprawiać, że czujemy się szczęśliwi. Ale mogą też rozczarować, kiedy okaże się, że mimo posiadania partnera nic się nie zmieniło na lepsze… Jeśli chcesz stworzyć szczęśliwy związek, najpierw musisz się poczuć dobrze sama ze sobą!

Zachowujesz się jak desperatka
Im bardziej facet się odsuwa, tym mocniej próbujesz się go trzymać? Kiedy po drugiej randce on przez kilka dni się nie odzywa, wpadasz w panikę i zasypujesz go SMS-ami, żeby nie zapomniał o Twoim istnieniu? Desperacja to bardzo zdradliwe zjawisko… Kiedy Tobie wydaje się, że ratujesz sytuację, zamiast tego nieświadomie odpychasz faceta jeszcze bardziej. Warto się zastanowić, dlaczego tak szybko i tak bardzo angażujesz się relacje z mężczyznami, których jeszcze nie zdążyłaś dobrze poznać – bo całkiem możliwe, że to właśnie to ich od Ciebie odpycha. Jeśli Twoje relacje z facetami często kończą się, jeszcze zanim na dobre się rozpoczęły, koniecznie zajrzyj na moją stronę i sprawdź, co możesz zrobić, by pokonać ten zdradziecki lęk przed odrzuceniem.


Zachowujesz się jak jego władczyni
Związek to nie relacja władca-sługa. Sam fakt, że facet Cię kocha i chce z Tobą być, nie daje Ci prawa do rządzenia jego życiem i wymagania od niego wszystkiego, czego tylko sobie zażyczysz. Nie chodzi o to, że nie możesz czegoś chcieć czy próbować o tym z facetem porozmawiać… Ale problemem jest samo nastawienie, że MUSI być po Twojemu – a z tym problem ma całkiem sporo kobiet. Nie odpisał Ci na SMS-a w ciągu godziny? Awantura. Wolał wyjść z kumplami na piwo niż oglądać z Tobą serial? Foch. Pogodzenie się z tym, że druga połówka ma też swoje własne, często niezależne od nas potrzeby i zajęcia, nie dla wszystkich jest łatwe… Ale bez tego nie da się zbudować trwałej i udanej relacji!

Nie akceptujesz faceta takim, jaki jest
Zastanów się – czy kiedy wchodzisz do sklepu z sukienkami, wybierasz taką, która od początku Ci się podoba i leży na Tobie idealnie… czy taką, która jest za długa, za ciasna i krój Ci się nie podoba, ale liczysz, że po kompletnym przerobieniu u krawcowej zacznie przypominać Twoją wymarzoną sukienkę? Jeśli wiążesz się z facetem, w którym nie odpowiada Ci tak dużo różnych rzeczy, że koniecznie chcesz go namówić do zmiany i na każdym kroku go krytykujesz… to prawdopodobnie źle wybrałaś sobie faceta. Związek nie jest od tego, żeby całkowicie zmieniać się dla partnera – i nie macie prawa tego od siebie wzajemnie wymagać!

Oczywiście nie chodzi o to, że jakiekolwiek zmiany są w związku zakazane – bo bycie z drugą osobą w naturalny sposób wymaga wewnętrznego rozwoju i wypracowywania wspólnych zasad. Ale jest różnica między uczeniem się bycia z drugą osobą i brania jej potrzeb pod uwagę a kompletnym przemeblowywaniem życia i osobowości partnera tak, żeby odpowiadały Twoim wyobrażeniom!

Jeśli z jakichś względów Wam się w związku nie układa i macie problemy, istnieją dużo lepsze sposoby na ich rozwiązanie. I to takie, które zamiast prowokować między Wami konflikty, pozwolą Wam się lepiej zrozumieć i dogadywać. Takie, które sprawią, że nie będziesz musiała kombinować, jak zmusić faceta do większego zaangażowania… bo on sam będzie tego chciał!

Nie pozwól, żeby nieświadomie popełniane błędy niszczyły Twoje relacje z mężczyznami.
Pozdrawiam Anna Szlęzak





5 najgorszych wymówek facetów, którzy nie chcą się wiązać

Masz czasem wrażenie, że Twoja relacja z facetem utknęła w miejscu i że nie wiesz, na czym stoisz? Za każdym razem, kiedy próbujesz poruszać ten temat i podpytać faceta, dokąd zmierza Wasz związek, on się najeża albo zbywa Cię jakąś wymówką? To problem wielu kobiet… Niektórym facetom niestety łatwiej jest uciekać się do pokrętnych wymówek, niż wprost powiedzieć, że nie są zainteresowani stałym związkiem…

Łatwo się w takiej sytuacji pogubić – dlatego dziś pokażę Ci 5 najgorszych wymówek, których używają mężczyźni, gdy głupio im powiedzieć prawdę:  

Nie mam czasu na związek
Czas to jest taka dziwna rzecz, której niby wiecznie nam brakuje… ale jeśli tylko na czymś nam bardzo zależy, magicznie potrafimy go znaleźć więcej. To, na co mamy w życiu czas, a z czego wolimy zrezygnować, to zazwyczaj kwestia priorytetów – rezygnujemy z tych spraw, na których nam jakoś szczególnie nie zależy, by móc się poświęcić temu, co nas naprawdę kręci i jest dla nas ważne.

Dlatego jeśli facet mówi Ci, że Cię kocha i że jesteś dla niego najważniejsza, ALE nie możecie być razem, bo on nie ma czasu na związek… to zwyczajnie kłamie. W tej chwili to inne sprawy są ważniejsze od Ciebie i od związku. A zabieganie i brak czasu stają się dla niego wygodną wymówką – bo przecież nie będziesz dyskutować z tym, że on ma nawał pracy czy innych obowiązków.

Oczywiście jest różnica między wykręcaniem się, a jakimś naprawdę gorącym okresem w pracy, kiedy facet rzeczywiście ma dla Ciebie mniej czasu niż zwykle. Jeśli nawet w najtrudniejszych okresach on znajduje te 30 sekund, żeby napisać Ci SMS-a, albo 5 minut, żeby zadzwonić i powiedzieć, że tęskni i że nie może się doczekać, aż cały ten kocioł się uspokoi i będziecie mogli wreszcie spędzić ze sobą cały dzień – to wygląda to zupełnie inaczej, niż kompletne wycofywanie się z relacji pod pretekstem braku czasu! Jeśli Twój facet ostatnio nie ma dla Ciebie czasu, ale mimo wszystko widzisz, że mu zależy, sprawdź, co możesz zrobić, by podtrzymać Wasz związek w tym trudnym momencie, kiedy nie możecie się widywać. Kliknij tutaj i sprawdź, jak pobudzić relację przy pomocy SMS-ów:
  
Boję się, że Cię zranię
Słysząc coś takiego, nakręcasz się jeszcze bardziej, prawda? W końcu on jest taki wrażliwy i tak się poświęca, rezygnując z Ciebie dla Twojego własnego dobra… Próbujesz go przekonać, że jesteś twardsza i dużo zniesiesz albo że on jest dużo lepszym człowiekiem, niż mu się wydaje… Ale prawda jest taka, że nawet jeśli facet boi się, że Cię zrani, ale równocześnie chciałby z Tobą być, to to pragnienie przeważy i każe mu nad sobą pracować, chronić Cię – a nie porzucać.

Jestem świeżo po rozstaniu
Ok, to nie zawsze musi być tylko pusta wymówka. Pozbieranie się po poważnym związku może wymagać trochę czasu – i jeśli jesteś gotowa go facetowi dać, w porządku. Upewnij się tylko, że on rzeczywiście prosi, żebyście się nie spieszyli, ALE spotykali się dalej – a nie opowiada Ci o swojej byłej, a potem coraz rzadziej się odzywa i próbuje się od Ciebie odciąć. Nie daj się sprowadzić do roli pocieszenia po jego Eks!

Nie chcę teraz nic poważnego, bo niedługo się wyprowadzam i nie wierzę w związki na odległość
Brzmi to całkiem wiarygodnie – związki na odległość nie są łatwe i nie każdy jest gotowy na taką relację. Ale mężczyźni wyjątkowo lubią wymówkę z wyjazdem – to w jakiś sposób czyni ich niedostępnymi, ułatwia nawiązywanie krótkich romansów, a poza tym, pozwala się definitywnie wykręcić ze znajomości, która z jakichś względów ich znudziła. Gorzej, jeśli usłyszysz coś takiego, a po miesiącu dalej będziesz na niego wpadać na ulicy… Nie jest to takie wykluczone, bo wyjazd to jedna z ulubionych wymówek podrywaczy.

Nie chodzi o Ciebie, to moja wina
Czy Ci się to podoba, czy nie – zazwyczaj jednak CHODZI O CIEBIE. Może nie jesteś w jego typie. Może czymś go odepchnęłaś. A może po prostu akurat z Tobą nie zaiskrzyło. Ale z drugiej strony chodzi też o niego i o to, że nie potrafi powiedzieć prawdy. Zamiast tego wykręca się głupią wymówką i uruchamia w Tobie zupełnie odwrotną reakcję – zamiast odejść, Ty zaczynasz kombinować, jak go zmienić, jak mu pomóc, żeby się bardziej otworzył… Problem w tym, że on zwyczajnie nie ma ochoty się otwierać.

Faceci, którzy nie chcą się wiązać, potrafią się uciekać do najdziwniejszych wymówek… Ale niezależnie od tego, jaki powód on Ci podaje, jeśli wprost mówi, że nie chce być teraz w związku, to powinnaś mu UWIERZYĆ. Żaden facet, który naprawdę chce z Tobą być, nie będzie Ci wmawiał, że jest inaczej – bo to zwyczajnie nie ma sensu.

Zamiast się łudzić, że on tak tylko gada i wcale tak nie myśli, weź sprawy w swoje ręce i upewnij się, że zrobiłaś wszystko, by już nigdy więcej żaden facet nie mówił Ci takich rzeczy! Pozdrawiam Ania Szlęzak

WROTYCZ na kleszcze i inne robaki. Właściwości i zastosowanie wrotyczu ...