WODA UTLENIONA JAKO LEK?
Przez wiele lat woda utleniona była znana jedynie jako doskonały środek
antyseptyczny, stosowany do dezynfekcji drobnych skaleczeń, ran.
Informacje o zastosowaniu wewnętrznym wody utlenionej nie przechodziły
na ogół do opinii publicznej z różnych przyczyn, m.in. poprzez
skojarzenia z tematem wolnych rodników, o których wiadomo, że wywierają
wysoce niekorzystny wpływ na tkanki organizmu poprzez swoją silną
reaktywność.
Ale nad wykorzystaniem właściwości wody utlenionej
(właściwie nadtlenku wodoru w niej zawartego) pracowało na przestrzeni
naszego wieku wiele światłych osób, a relacje entuzjastów przekonują o
jej wyjątkowej skuteczności.
Na początku roku 2008
nakładem Wydawnictwa Hartigrama ukazała się książka profesora medycyny
Iwana Pawłowicza Nieumywakina - "Woda utleniona - na straży zdrowia",
która wszystko to, co znajduje się w sferze przypuszczeń wyjaśnia w
sposób przystępny, dokładny i rzeczowy.
Jego wynalazki i
opracowania od lat są wykorzystywane we współczesnych gabinetach
lekarskich. Niewielu z nas, wykonując badanie pojemności
płuc, wie, że na końcu ustnika, w który dmuchamy znajduje się
wynalezione przez profesora Nieumywakina urządzenie o nazwie "suchy
spirometr".
Iwan Pawłowicz Nieumywakin zajmuje się tematem
leczenia i uzdrawiania ludzi od ponad 40 lat. To osoba znana w Rosji
zarówno dyplomowanym lekarzom, jak i ludziom zajmującym się medycyną
naturalną. Jest doktorem nauk medycznych, profesorem, członkiem
Rosyjskiej Akademii Nauk Przyrodniczych, autorem ponad 200 prac
naukowych. Mimo znakomitego wykształcenia zyskał sobie przydomek
"Głównego Uzdrowiciela Ludowego Rosji". Przez ok. 30 lat związany był z
rosyjskim projektem "Kosmicznego Szpitala" – w którym szukano metod
udzielania pomocy medycznej kosmonautom i zdalnego monitorowania ich
funkcji życiowych w trudnych warunkach przestrzeni okołoziemskiej. Znany
jest ze stwierdzenia, że "...przyszłość medycyny to symbioza medycyny
oficjalnej i ludowej (z której powstała medycyna oficjalna), plus
dogłębna wiedza o procesach fizjologicznych zachodzących w organizmie".
Chociaż naukowcy od dawna poważnie zajmują się
zagadnieniem wpływu wody utlenionej na przebieg leczenia różnych chorób
(gangreny, sączące i ropne rany w chorobie popromiennej, choroby
nowotworowe), badania te nie uzyskały szerokiego rozgłosu. Jedną z
przyczyn tego stanu rzeczy jest sprzeciw ogromnego i dochodowego
przemysłu wytwarzającego syntetyczne lekarstwa.
Iwan Nieumywakin
opracował unikalną metodę metoda leczenia przy użyciu nadtlenku wodoru
(woda utleniona to 3% roztwór wodny nadtlenku wodoru). Była ona
wykorzystywana od lat 50 ubiegłego stulecia do pokonywania rozmaitych
dolegliwości u radzieckich kosmonautów oraz wysokich rangą urzędników
państwowych. W swojej książce pisze o możliwościach leczenia wielu
schorzeń, a nawet problemów natury kosmetycznej przy pomocy taniego i
nadspodziewanie skutecznego specyfiku (a takim jest niewątpliwie woda
utleniona), na który każdy może sobie pozwolić bez uszczuplania domowego
budżetu.
Autor traktuje przyjmowanie roztworu nadtlenku wodoru,
który jest bardzo mocnym utleniaczem również jako sposób na niszczenie
grzybów, wirusów, czy bakterii, znajdujących się w organizmach i
będących często przyczyną naszych niedomagań.
Wodę utlenioną, jak
podaje Nieumywakin, można zastosować zewnętrznie jako kompresy lub
wcierać w dowolne miejsca, np. przy chorobie Parkinsona, stwardnieniu
rozsianym, w chorobach skórnych (egzema, grzybice, brodawki, łuszczyca i
inne). Nadtlenek wodoru sprzyja szybszemu gojeniu w procesach ropnych,
krwiakach, guzach itp. Powszechnie też wiadomo, że jest dobrym środkiem
dezynfekującym przy płytkich ranach, pęknięciach, ale także przy np.
zapaleniach węzłów chłonnych.
Można również wykorzystać nadtlenek wodoru w kąpielach i kosmetyce.
Środki kosmetyczne działają tylko powierzchniowo, natomiast zaburzenie
funkcji komórki zależy od wewnętrznego stanu organizmu – od jego
zanieczyszczenia. A ono z kolei zależy przede wszystkim od tego, czy
komórki otrzymują odpowiednią ilość tlenu. Można więc przy pomocy wody
utlenionej wpłynąć na kondycję skóry, zlikwidować zaskórniki,
zmarszczki i wiele innych problemów związanych z cerą.
Bardzo
dobrze działa na skórę sauna parowa z nadtlenkiem wodoru, która jest już
od dawna oficjalnie zalecana w wielu krajach: Anglii, USA, Kanadzie.
Nieumywakin zaleca przyjmować wodę utlenioną także wewnętrznie w
określonych przez niego dawkach, oraz stosować zakrapianie (nos i
uszy).
Przy zażywaniu sugeruje zacząć od 1 kropli na 2-3 łyżki wody
(30 – 50 ml) 3 razy dziennie, 30 minut przed posiłkiem lub 1,5-2,0
godziny po posiłku, codziennie zwiększając dawkę o jedną kroplę, aż do
10 kropel dziesiątego dnia. Przerwać kurację na 2-3 dni i przyjmować już
10 kropel, robiąc przerwę co 1-3 dni. Dzieciom do 5 roku życia można
podawać po 1-2 krople na łyżkę wody, od 5 do 10 roku życia – po 2-5
kropel, od 10 do 14 lat – po 5-8 kropel jednorazowo, również 30 minut
przed posiłkiem lub 1,5 – 2,0 godziny po posiłku.
Aplikacja do nosa i do uszu:
W każdej chorobie, stanach dyskomfortu (grypa, przeziębienie, ból
głowy) – szczególnie w chorobie Parkinsona, stwardnieniu rozsianym,
dolegliwościach górnych dróg oddechowych (zapalenie zatok przynosowych
lub czołowych), szumie w uszach i innych, należy zakrapiać nadtlenek
wodoru do nosa, rozcieńczywszy 15 kropel w łyżce stołowej wody. Całą
pipetkę wkrapiać najpierw do jednej, a potem do drugiej dziurki. Po 1-2
dniach można zwiększyć dawkę – po 2-3 pipetki do każdej dziurki.
Przy krwotokach z nosa (o tym dobrze wiedzą lekarze pogotowia) nos
zatyka się tamponami z 3% nadtlenkiem wodoru, a następnie szuka się
przyczyny krwawienia.
W różnych dolegliwościach uszu i w niedosłuchu
należy stosować początkowo 0,3-0,5% roztwór nadtlenku wodoru (ok. 1 ml
3% wody utlenionej na 1 stołową łyżkę wody). Po kilku dniach można
stężenie roztworu zwiększyć do 1-2% (zakrapiać lub umieszczać w uchu
tampon z waty).
Cytując: …W organizmie nadtlenek wodoru pod
wpływem enzymu katalazy zamienia się w wodę i tlen atomowy, chroniąc
struktury tkanek przed uszkodzeniami. W przeciwnym razie komórka ulega
zanieczyszczeniu i proces apoptozy (likwidacji martwych i chorych
komórek, a także pasożytów) nie zachodzi.
Dowiedziono, że
nadtlenek wodoru uczestniczy we wszystkich bioorganicznych procesach
przemiany materii: białek, tłuszczy, węglowodanów, soli mineralnych, a
także w tworzeniu witamin, pracy wszystkich układów enzymatycznych,
hormonalnych, i w wytwarzaniu ciepła w organizmie. Jednak oprócz
nasycenia organizmu tlenem atomowym, nadtlenek wodoru pełni jeszcze
jedną, kto wie, czy nie ważniejszą rolę – utlenia toksyczne substancje.
Giną przy tym nawet takie patogenne mikroorganizmy, jak zarazki cholery
czy duru brzusznego, a także spory wąglika, bardzo wytrzymałe w
środowisku zewnętrznym. Zdolność nadtlenku wodoru (przy wprowadzeniu do
wewnątrz) do efektywnej walki z infekcjami bakteryjnymi, grzybiczymi,
pasożytniczymi i wirusowymi, a także do stymulowania pracy układu
immunologicznego i powstrzymywania rozrostu nowotworów, udowodniona
została przez znaczną ilość badań laboratoryjnych i klinicznych.
A
połączenie zastosowania nadtlenku wodoru z naświetlaniem krwi
ultrafioletem wywiera jeszcze silniejszy efekt terapeutyczny,
szczególnie w przypadkach chorób związanych z takimi stanami deficytu
immunologicznego, jak wirusowe zapalenie wątroby, choroby przewlekłe,
bezpłodność, tak zwane AIDS, astma oskrzelowa itd…
Dzieląc się z Państwem ciekawymi, moim zdaniem, informacjami o tej
prostej metodzie leczenia, mam nadzieję, że przed ewentualną kuracją
zapoznacie się ze szczegółami stosowania wody utlenionej sięgając do
źródła. Nie jest bowiem moim celem, by sugerować konkretne terapie
naturalne, czy przekonywać do nich lecz przybliżać je Państwu i
inspirować. Krytyka zwykle pochodzi z niewiedzy, posiadając ją możemy
bardziej świadomie wybierać to, co naszym zdaniem jest dla nas
najkorzystniejsze.
Żródła : "Woda utleniona na straży zdrowia", Iwan Nieumywakin,
"Lecznicze właściwości wody utlenionej", Wiliam Douglas
Małgorzata Beata Bodzek
Wszystkich zainteresowanych terapiami alternatywnymi zachęcam do
czytania jeszcze innych, ciekawych, mam nadzieję, artykułów, które
znajdują się na stronie:
www.hagalaz.pl/blog
Artykuł z miesięcznka BRAMA - czerwiec 2015, zapraszam do lektury.